Karta mobilizacyjna nie oznacza rozpoczęcia mobilizacji
Przygotowania wojska do sytuacji kryzysowych prowadzone są również w czasie pokoju. Jednym z ich elementów jest przydzielanie ludzi do konkretnych jednostek, stanowisk lub funkcji, które mogą być potrzebne w razie wojny.
Właśnie temu służą karty mobilizacyjne. Dokument wskazuje, gdzie dana osoba ma się zgłosić oraz jakie miejsce zostało jej wyznaczone w strukturach wojska na wypadek mobilizacji.
Samo otrzymanie karty nie oznacza więc, iż w Polsce rozpoczęła się mobilizacja. Jest to element wcześniejszego przygotowania systemu obronnego państwa.
Są trzy rodzaje kart mobilizacyjnych
Przepisy przewidują kilka rodzajów kart. Różnią się one przede wszystkim tym, do kogo są kierowane.
- Czerwona karta trafia do żołnierza rezerwy, który w razie ogłoszenia mobilizacji lub wojny ma zostać powołany do czynnej służby.
- Zielona karta jest związana z powołaniem żołnierza rezerwy do czynnej służby na podstawie odpowiedniego dokumentu lub obwieszczenia.
- Niebieska karta może natomiast zostać wydana pracownikom resortu obrony narodowej oraz innym osobom cywilnym przewidzianym do wykonywania określonych zadań.
Kto może otrzymać kartę?
Przydziały mobilizacyjne nie są przyznawane przypadkowo. Wojsko bierze pod uwagę swoje potrzeby oraz kwalifikacje i doświadczenie konkretnych osób.
Dokument może otrzymać między innymi żołnierz rezerwy z odpowiednim doświadczeniem. W niektórych przypadkach przydział mogą dostać również osoby posiadające specjalistyczne kwalifikacje. Chodzi m.in. o medyków, informatyków, logistyków czy specjalistów związanych z łącznością.
W określonych sytuacjach przydział może dotyczyć także osób cywilnych, które w razie wojny mogłyby wykonywać zadania związane z funkcjonowaniem państwa, transportem, energetyką czy administracją.
Za prowadzenie ewidencji i nadawanie takich przydziałów odpowiadają Wojskowe Centra Rekrutacji.
Co się stanie, jeżeli ktoś zignoruje wezwanie?
Karta mobilizacyjna nabiera znaczenia przede wszystkim w momencie ogłoszenia mobilizacji lub wojny. Osoba, która zostanie powołana do czynnej służby, musi stawić się w określonym miejscu i czasie.
Ustawa o obronie Ojczyzny przewiduje surowe konsekwencje za uchylanie się od tego obowiązku. W przypadku niestawienia się do służby podczas mobilizacji lub wojny przepisy przewidują karę więzienia nie krótszą niż trzy lata.
Nie oznacza to jednak, iż każdy właściciel karty automatycznie zostanie skierowany do wojska. Wszystko zależy od decyzji dotyczących mobilizacji oraz indywidualnego przydziału.
Kiedy przydział może zostać cofnięty?
Przepisy przewidują sytuacje, w których przydział mobilizacyjny może zostać uchylony. Może się tak stać m.in. w przypadku osiągnięcia odpowiedniego wieku, utraty obywatelstwa polskiego czy uznania za trwale niezdolnego do służby wojskowej w czasie wojny lub mobilizacji.
Przydział może zostać również cofnięty, gdy zlikwidowane zostanie stanowisko, do którego dana osoba była przypisana, albo gdy okaże się, iż może ją zastąpić ktoś z lepszymi kwalifikacjami.
Znaczenie może mieć także stały wyjazd za granicę.
Jak sprawdzić, czy masz przydział mobilizacyjny?
Informacji o przydziale mobilizacyjnym nie można w tej chwili sprawdzić wprost przez internet, np. dzięki aplikacji mObywatel czy ePUAP.
Osoba, która chce ustalić, czy ma nadany przydział, powinna skontaktować się z adekwatnym Wojskowym Centrum Rekrutacji. To właśnie WCR prowadzi odpowiednią ewidencję i może potwierdzić, czy dana osoba została objęta przydziałem oraz czy wydano jej kartę mobilizacyjną.
Mieszkasz za granicą i dostałeś kartę? To ważne
Otrzymanie karty może budzić dodatkowe pytania u osób, które na stałe mieszkają lub pracują poza Polską.
Jeżeli osoba posiadająca przydział mobilizacyjny wyjeżdża za granicę na okres dłuższy niż sześć miesięcy, powinna poinformować o tym adekwatne Wojskowe Centrum Rekrutacji. Taki obowiązek dotyczy również powrotu do kraju.
Stały pobyt za granicą może być podstawą do uchylenia przydziału. Nie dzieje się to jednak automatycznie tylko dlatego, iż ktoś pracuje lub mieszka poza Polską.
Dlatego osoba, która otrzymała kartę mobilizacyjną, ale od dłuższego czasu przebywa za granicą, powinna skontaktować się z WCR i wyjaśnić swoją sytuację. Pozwoli to ustalić, czy przydział przez cały czas obowiązuje i jakie obowiązki dotyczą konkretnej osoby.
https://tulodz.pl/na-sygnale/policjanci-udaremnili-ustawke-kilkudziesieciu-pseudokibicow-mialo-sie-spotkac/PrxS3td57bTiGeZorc8E









