Wołodymyr Zełenski nie zrozumiał tegorocznej lekcji z Davos. Czasami naprawdę opłaca się postawić Donaldowi Trumpowi [OPINIA]
Zdjęcie: Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, i Donald Trump, prezydent USA, podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, 22 stycznia 2026 r.
Trzy przemówienia z forum w Davos z pewnością warto zapamiętać. Donald Trump zaatakował Europę — kontynent, który go gościł. Z kolei kanadyjski premier Mark Carney zaimponował słuchaczom swoją elokwencją i zdecydowaniem. Jednak najbardziej zaskoczyło mnie przemówienie Wołodymyra Zełenskiego. Było mocne, dobrze skonstruowane i szczere. Problem polega na tym, iż ukraiński prezydent poświęcił je głównie krytyce Europy. O winach Donalda Trumpa choćby się nie zająknął. Czy naprawdę rozsądnie było tak ostro krytykować jedynego prawdziwego sojusznika?













