Wrze między Chinami i Japonią. "To hipokryzja"

polsatnews.pl 1 godzina temu

Chiny odrzuciły oskarżenia Japonii o brak przejrzystości w rozbudowie potencjału militarnego. Rzecznik MSZ Lin Jian nazwał komentarze japońskiego ministra obrony "bezpodstawnymi" i "hipokryzją". Wzrost napięcia między państwami jest konsekwencją sporów dyplomatycznych i militaryzacji obu krajów.

AP/ KYDPL KYODO
Wrze na linii Japonia-Chiny. Na zdjęciu: Xi Jinping i Sanae Takaichi

- W obliczu szeregu faktów historycznych i prawnych oraz danych liczbowych takie komentarze wydają się one blednąć i tracić na znaczeniu - przekazał w poniedziałek rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian.

To odpowiedź na ostrzeżenia szefa ministerstwa obrony Japonii Shinjiro Koizumiego z niedzieli. Zapewnił dalsze wzmacnianie japońskich sił zbrojnych w obliczu rozbudowy chińskiego potencjału militarnego, bez zachowania wystarczającej przejrzystości.

Chińskie MSZ stwierdziło w poniedziałek, iż komentarze Koizumiego są "całkowicie bezpodstawne". - Ten japoński urzędnik celowo próbuje odwrócić sytuację i zasiać zamęt - powiedział Lin. - Tak zwany dialog Japonii to nic innego jak hipokryzja - dodał.

Rośnie napięcie między Chinami i Japonią. Powodem militaryzacja oby państw

Słowne potyczki azjatyckich polityków są następstwem trwającego od miesięcy sporu dyplomatycznego między rywalami ze wschodu. Nasilił się on, gdy premier Sanae Takaichi zasugerowała w listopadzie, iż Japonia może interweniować militarnie, jeżeli Chiny spróbują przejąć Tajwan.

Pod kierownictwem "japońskiej Thatcher" wyspiarski kraj przyspieszył proces przechodzenia na bardziej proaktywną politykę obronną. Coraz bardziej odchodzi, przy wsparciu USA, od pacyfistycznej postawy, która dominowała od zakończenia II wojny światowej.

ZOBACZ: Xi Jinping ostrzega w sprawie Tajwanu. Mówi o możliwym konflikcie z USA

Minister Koizumi wypowiedział się na ten temat podczas corocznego forum IISS Shangri-La Dialogue w Singapurze. Stwierdził wtedy, iż rosnący potencjał militarny Chin stanowi "powód do poważnego niepokoju dla Japonii".

Dodał, iż Tokio będzie "stopniowo wzmacniać swoje zdolności obronne i na bieżąco je aktualizować, zachowując wysoki poziom przejrzystości". Ma to dotyczyć również dziedzin takich jak:

  • sztuczna inteligencja,
  • systemy bezzałogowe,
  • a także cyberobrona
  • i obrona kosmiczna.

Pekin często krytykował Tokio za ten zwrot i twierdził, iż prowadzi ono lekkomyślną politykę "nowego militaryzmu", która może zdestabilizować region.

WIDEO: Najdłuższy tunel na świecie w budowie. Trasę wytyczono przez Bałtyk
Idź do oryginalnego materiału