Wschodnia flanka NATO wykorzystana do ataków na Iran. Prezydent wyraził zgodę

polsatnews.pl 2 godzin temu

Prezydent Rumunii, która jest jednym z państw wschodniej flanki NATO, poinformował, iż jego kraj udostępni swoje bazy siłom powietrznym USA, biorącym udział w operacji przeciwko Iranowi. Nicusor Dan postawił jednak pewien warunek.

AP/Andreea Alexandru
Rumunia udostępni amerykańskim siłom obronnym swoje bazy

Decyzja o udostępnieniu baz została przyjęta przez komitet rządu, zajmujący się obroną i bezpieczeństwem kraju oraz parlament. Przyjęciu decyzji w parlamencie towarzyszyła burzliwa debata i głośny sprzeciw części opozycji - relacjonował portal Euronews Romania.

ZOBACZ: Miliardowy koszt wojny w Iranie. Biały Dom potrzebuje zastrzyku gotówki

Zgadzając się na wykorzystywanie rumuńskich baz, prezydent Nicusor Dan podkreślił, iż chodzi jedynie o siły i sprzęt obronny, który nie przenosi amunicji.

- Mówimy tutaj o samolotach cysternach, sprzęcie monitorującym i łączności satelitarnej - wyjaśnił. Według niego wpłynie to pozytywnie na rumuńskie bezpieczeństwo.

Rumuński media wskazują dwie lokalizacje

Według rumuńskiego portal digi24.ro amerykański sprzęt i personel mogą być rozmieszczone w bazach lotniczych w miastach Konstanca nad Morzem Czarnym i Câmpia Turzii w środkowej części kraju.

"Wraz ze sprzętem planowane jest wysłanie około 400-500 żołnierzy do utrzymania i zapewnienia bezpieczeństwa" - czytamy.

ZOBACZ: Iran podjął decyzję ws. cieśniny Ormuz. Statki przepłyną, ale jest warunek

Rumuński media przypominają, iż baza lotnicza w Konstancy była już w przeszłości wykorzystywana przez siły amerykańskie do misji związanych z konfliktami w Afganistanie i Iraku.

Do niedawna w Rumunii stacjonowało około dwa tysiące amerykańskich żołnierzy. Jesienią 2025 roku Stany Zjednoczone wycofały jednak ok. tysiąc wojskowych. USA od 10 lat użytkują też bazę w Deveselu na południu kraju, która jest elementem amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Bliźniacza baza funkcjonuje w polskim Redzikowie.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Tego nie możemy pokazać". "Symbol zemsty" na granicy z Iranem
Idź do oryginalnego materiału