biuro, praca Grafika poglądowa (generowana automatycznie)Niepokojący odczyt i kontekst historyczny
Opublikowany w maju 2026 roku Wskaźnik Dobrobytu, przygotowywany cyklicznie przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), odnotował spadek o 0,9 punktu w porównaniu do danych z kwietnia bieżącego roku, osiągając pułap 93,9 punktu. Tak niskie wartości po raz ostatni obserwowano w październiku 2023 roku, a zbliżone załamanie nastrojów i kondycji finansowej miało miejsce bezpośrednio po rozpoczęciu rosyjskiej agresji militarnej na Ukrainę.
Warto przypomnieć, iż narzędzie to analizuje sytuację finansową obywateli poprzez korelację m.in. dynamiki realnych zarobków, poziomu zatrudnienia oraz wskaźników inflacyjnych. W ujęciu historycznym najlepszy czas dla dobrobytu Polaków przypadał na rok 2008 oraz lata 2017-2018, kiedy indeks oscylował w granicach 105-110 punktów. Z kolei okres obejmujący lata 2022-2023 zapisał się jako jeden z najtrudniejszych w ostatnim piętnastoleciu ze względu na potężne wstrząsy cenowe.
Kluczowe wskaźniki ekonomiczne (Maj 2026)
| Aktualny poziom Wskaźnika Dobrobytu | 93,9 pkt (spadek o 0,9 pkt m/m) |
| Realny wzrost płac w przedsiębiorstwach | niespełna 2% (wobec >4% rok temu i >7% w 2024 r.) |
| Skala likwidacji pełnych etatów | ponad 60 tysięcy (w ujęciu rocznym do kwietnia) |
Inflacja znów uderza w siłę nabywczą
Głównym motorem napędzającym obecne spadki indeksu okazał się ponowny wzrost dynamiki cen. Eksperci BIEC podkreślają, iż przyspieszająca inflacja w sposób bezpośredni i najbardziej dotkliwy uszczupla realne zasoby finansowe konsumentów. Analitycy zaznaczają jednak, iż o ile obecne zawirowania rynkowe nie potrwają zbyt długo, istnieje realna perspektywa na uspokojenie nastrojów politycznych w regionie i odwrócenie tego niekorzystnego trendu drożyzny.
Wyhamowanie płac i redukcje na rynku pracy
Sytuację konsumentów mocno komplikują również niepokojące sygnały płynące z sektora przedsiębiorstw. Zgodnie z kwietniowymi raportami Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), po odliczeniu czynników sezonowych, realne wynagrodzenia wzrosły o niecałe 2 procent. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku dynamika ta przewyższała 4 procent, a w 2024 roku przekraczała próg 7 procent.
Dodatkowo pracownicy muszą mierzyć się z kurczącą się liczbą miejsc pracy. W skali roku (w odniesieniu do kwietnia poprzedniego roku) z polskiego rynku zniknęło ponad 60 tysięcy pełnych etatów.
„Rynek pracy dla wielu osób staje się coraz bardziej wymagający a o podwyżkę coraz trudniej” – podsumowują w swoim raporcie eksperci z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.
Źródło: Business Insider / BIEC / GUS






