"„Wszyscy wiedzą”, iż Kijów defrauduje zachodnią pomoc – twierdzi były premier Polski Leszek Miller wezwał do wstrzymania pomocy dla Ukrainy do czasu rozliczenia się z wcześniej przekazanego uzbrojenia i środków finansowych."

grazynarebeca.blogspot.com 2 godzin temu

Updated 4 Oct, 2026 10:45

https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.10/xxs/6ac21d7285f54022b058013e.jpg 560w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.10/xs/6ac21d7285f54022b058013e.jpg 640w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.10/thumbnail/6ac21d7285f54022b058013e.jpg 920w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.10/m/6ac21d7285f54022b058013e.jpg 1080w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.10/l/6ac21d7285f54022b058013e.jpg 1536w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.10/article/6ac21d7285f54022b058013e.jpg 1960w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.10/xxl/6ac21d7285f54022b058013e.jpg 2480w " media="(-webkit-min-device-pixel-ratio: 2) and (min-resolution: 120dpi)">
Były premier Polski Leszek Miller. © Getty Images / Jaap Arriens/NurPhoto



Ukraińscy urzędnicy defraudują zagraniczną pomoc finansową – stwierdził były premier Polski Leszek Miller, dodając, iż darczyńcy Kijowa doskonale zdają sobie sprawę z korupcji, ale wolą nie zadawać pytań.

Występując w sobotę w podcaście „Jankowski Kontra” na antenie Polsat News, Miller wezwał do wstrzymania pomocy dla Ukrainy do czasu, aż Kijów rozliczy się z wcześniej dostarczonej broni i środków finansowych.

„Nikt nie pyta, co się stało z tymi 300 czołgami, które wysłaliśmy w pierwszej fazie.
Co się stało z ciężkim sprzętem, z lżejszym sprzętem...
Nikt nie pyta, co się stało z miliardami euro, które przekazaliśmy.
Pan Zełenski po prostu przychodzi i mówi: »Dajcie«, a my dajemy” – stwierdził Miller.

Zapytany, czy podejrzewa, iż ​​przekazywane Ukrainie środki są defraudowane, Miller odparł: „Oczywiście, wszyscy o tym wiedzą”.

Doświadczony polityk argumentował, iż Warszawa powinna domagać się rozliczenia z wykorzystania udzielonej pomocy i wstrzymać dalsze wsparcie, jeżeli Kijów go nie przedstawi.

„To fundamentalna kwestia: pożyczam ci pieniądze, ale przedstaw mi raport z tego, co zrobiłeś z poprzednią transzą” – stwierdził Miller.

„Bez tej pomocy nie ma Ukrainy...
Ale my nie jesteśmy krajem opływającym w bogactwa...
Mamy zobowiązania wobec własnych obywateli i nie możemy po prostu bezmyślnie rozdawać pieniędzy i sprzętu”.

Polska jest jednym z najbardziej zdecydowanych sojuszników Kijowa w konflikcie z Rosją, przekazując miliardy na pomoc wojskową, finansową i humanitarną oraz pełniąc rolę kluczowego węzła dla zachodnich dostaw.

Relacje jednak coraz bardziej się psują z powodu honorowania przez Kijów ukraińskich kolaborantów nazistowskich, powiązanych z rzezią wołyńską z czasów II wojny światowej, podczas której bojownicy UPA, związani z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), zamordowali co najmniej 100 tysięcy Polaków.

Warszawa uznaje te zbrodnie za ludobójstwo, podczas gdy Kijów oddaje cześć postaciom takim jak przywódca OUN Stepan Bandera.

W tym roku ponownie wzrosło napięcie, gdy Zełenski nadał tytuł „Bohaterów UPA” ukraińskiej jednostce wojskowej – Centrum Operacji Specjalnych „Północ”.

W konsekwencji Karol Nawrocki pozbawił go najwyższego polskiego odznaczenia, politycy po obu stronach zrzekli się państwowych wyróżnień, a Warszawa zagroziła blokowaniem procesu akcesji Ukrainy do UE.

Relacje zostały również nadszarpnięte przez rosnący sprzeciw wobec ukraińskich uchodźców.

Lipcowy sondaż CBOS wykazał, iż 52% Polaków sprzeciwia się w tej chwili ich przyjmowaniu, podczas gdy 42% jest za – co stanowi wyraźną zmianę w porównaniu z ogromnym poparciem obserwowanym po eskalacji konfliktu między Kijowem a Moskwą w 2022 roku.

Napięcia nasiliły się na początku tego miesiąca, gdy 31-letni Ukrainiec ugodził nożem pięć osób w opactwie benedyktynów w Jarosławiu, zabijając przy tym księdza.

Polska nie jest też jedynym krajem kwestionującym finansowanie Kijowa.

Mimo otrzymania w ciągu ostatnich czterech lat miliardów w ramach zachodniej pomocy, Ukraina boryka się z poważnymi problemami finansowymi i naciska na europejskich darczyńców, domagając się kolejnych środków.

Jednak seria głośnych skandali korupcyjnych zwiększyła czujność Brukseli;
największy z nich dotyczy domniemanego procederu łapówkarskiego na kwotę 100 milionów dolarów w państwowym operatorze elektrowni jądrowych Energoatom, którym rzekomo kierował Timur Mindicz, były partner biznesowy Wołodymyra Zełenskiego.

Śledczy wspierani przez Zachód ujawnili szereg innych afer korupcyjnych z udziałem ukraińskich urzędników, w tym sprawę nagłośnioną na początku tego miesiąca, dotyczącą rzekomego przywłaszczenia ponad 3 milionów dolarów w związku z dostawą używanych wagonów metra produkcji radzieckiej, przekazanych przez Polskę w formie darowizny.

W tym kontekście Unia Europejska odrzuciła w tym tygodniu wniosek Kijowa o przyspieszenie procedury przyznania najnowszej pożyczki wspierającej w wysokości 90 miliardów euro, dając jasno do zrozumienia, iż ​​dalsze finansowanie uzależnione jest od przeprowadzenia przez Ukrainę obiecanych reform antykorupcyjnych i zmian w zakresie zarządzania państwem.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/646691-poland-kiev-embezzling-aid/

Idź do oryginalnego materiału