Kiriłł Dmitrijew, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich i doradca Putina, od środy 2 kwietnia przebywa z wizytą w Stanach Zjednoczonych. Spotkał się już z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa oraz z członkami Kongresu. Aby mógł w ogóle przyjechać do USA, administracja Trumpa musiała tymczasowo zawiesić sankcje, które obowiązują go osobiście.
"Ładna pogoda w Waszyngtonie" – napisał rosyjski wysłannik Putina na platformie X.
Dmitrijew uchodzi za jednego z najbliższych ludzi rosyjskiego dyktatora. Ukończył ekonomię na Uniwersytecie Stanforda, a później studiował w Harvard Business School. W rozmowie z Bretem Baierem z Fox News podkreślał, iż od trzech lat nie było dialogu między USA a Rosją. Zmienić to miał dopiero powrót Trumpa na scenę polityczną.
Dmitrijew: Trump zatrzymał III wojnę światową
– To, co zrobił zespół prezydenta Trumpa, to zrozumienie, jaka może być przestrzeń rozwiązań i osiągnięcie pierwszej deeskalacji konfliktu, jaką kiedykolwiek osiągnięto, czyli powstrzymanie ataków na infrastrukturę energetyczną między Rosją a Ukrainą – powiedział w wywiadzie w amerykańskiej stacji Fox News Dmitrijew.
Dodał, iż nie ma wątpliwości, iż to USA powstrzymały wybuch III wojny światowej. – Zespół prezydenta Trumpa nie tylko powstrzymał III wojnę światową, ale także osiągnął już znaczny postęp w sprawie rozwiązania sprawy Ukrainy – powiedział wysłannik Putina.
Gdy dziennikarz przypomniał mu, iż Rosja złamała zawieszenie ognia i dalej atakuje ukraińską infrastrukturę, Dmitrijew odpowiedział, iż Ukraina też je łamie – zarzucając przy tym mediom brak obiektywizmu.
Biznesy USA z Rosją i wyjątek od sankcji
Wysłannik Kremla podkreślił, iż nie prosił USA o zniesienie sankcji, zapewniając, iż Moskwa tego nie potrzebuje, gdyż ma w tej chwili silną gospodarkę. – Rosja nie prosi o zniesienie sankcji, ponieważ jeżeli spojrzysz na to, jak rośnie nam PKB, to w zeszłym roku wynosiło to 4 proc., w porównaniu do zaledwie 1 proc. w Europie (...). Myślę, iż sankcje mogą zostać zniesione, gdy amerykańskie firmy będą chciały skorzystać z okazji biznesowych w Rosji – zapewniał o sile swojego kraju doradca Putina.
Dmitrijew mówił też o możliwej współpracy USA i Rosji przy inwestycjach w metale ziem rzadkich i gaz LNG. Według niego decyzja o wyłączeniu Rosji z listy państw objętych nowymi cłami USA była "kwestią techniczną".
Administracja Trumpa objęła nowymi taryfami wiele krajów. Jednak w przypadku Rosji 41-procentowe cło nie zostało wprowadzone. Biały Dom tłumaczy to już obowiązującymi sankcjami, które – jak podkreślono – i tak uniemożliwiają normalną wymianę handlową.