
Miała kilkadziesiąt metrów szerokości, pilnowali jej rosyjscy żołnierze, a próba przedostania się na drugą stronę mogła zakończyć się śmiercią. Historię carskiej przecinki w Puszczy Białej wspomina Bogusława Rębała w książce „Ochudno. Szkice z dziejów wioski i szkoły”. Publikacja będzie dostępna już w tę sobotę podczas I Zjazdu Absolwentów i Uczniów Szkoły w Ochudnie. Lesiste i podmokłe tereny dzisiejszej Puszczy Białej odegrały istotną rolę podczas Powstania Styczniowego. Dawały schronienie powstańczym oddziałom, umożliwiały prowadzenie ćwiczeń, werbunek ochotników i organizowanie wypadów. W niedostępnych leśnych kryjówkach powstańcy mogli również odpoczywać, leczyć rany i przygotowywać się do kolejnych działań. O wydarzeniach rozgrywających się w okolicach Ochudna pisze Bogusława Rębała w swojej książce. Carska przecinka miała zatrzymać powstańców Puszcza Biała i okolice Ochudna były jednym z ważniejszych miejsc grupowania się powstańczej partyzantki. Stanowiło to zagrożenie dla pobliskich szlaków komunikacyjnych, szczególnie uruchomionej w 1862 roku linii kolejowej Warszawa–Petersburg. Rosjanie zdecydowali się więc na radykalne rozwiązanie. Na długości kilkunastu kilometrów wycięli drzewa i krzewy, tworząc szeroki, prosty pas przecinający las. Pozostałością tej operacji jest leśna droga








