Zapalili znicze na grobach żołnierzy, którzy polegli podczas zamachu na Franza Wittka, szefa konfidentów kieleckiego Gestapo. W Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej na Cmentarzu Starym w Kielcach odbyły się społeczne obchody tego święta.
Dionizy Krawczyński, prezes Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych „Jodła” w Kielcach przypomniał bohaterów, którzy zostali pochowani na Cmentarzu Starym.
– Tuż obok siebie leży czterech żołnierzy, którzy polegli w tej samej walce – w trakcie zamachu na Franza Wittka, ale w różnych okolicznościach. Jeden z nich – Roman Kacperowicz, pseudonim „Szarada” zginął na ulicy Solnej w Kielcach. Z kolei dowódca akcji Kazimierz Smolak, pseudonim „Nurek” został wtedy postrzelony, a następnie ewakuowany. Zginął tej samej nocy razem z innymi żołnierzami. Obok niego na cmentarzu leży dwóch z nich, a kolejny został pochowany na cmentarzu na Piaskach – przybliża.
Dionizy Krawczyński cieszy się, iż 14 luty od 2025 jest dniem pamięci o żołnierzach Armii Krajowej, ale zaznacza, iż dziś potrzeba nie tylko pięknych słów o działaniach bohaterów, ale działań, które oddadzą im szacunek.
– My tego dnia apelujemy o to, by nie używać wyłącznie okrągłych słów o pamięci o Armii Krajowej. Ta armia to byli ludzie. Zachęcam, by stanąć przy tych nagrobkach, które lata temu postawiły rodziny, co z pewnością nie było łatwe. Są na nich błędy, groby wymagają opieki. I to jest nasz apel w tym dniu: zadbajmy o to, by na tych grobach nie było błędów, otoczmy je pamięcią i troską – mówi.
Uczestnicy wydarzenia postawili znicze na grobach żołnierzy, a członkowie Stowarzyszenia Kieleccy Patrioci odpalili biało-czerwone race, by w ten sposób uczcić pamięć o poległych.
Jak podaje Muzeum Armii Krajowej, 15 czerwca 1944 r. zamachu w Kielcach dokonało 6 żołnierzy AK: Kazimierz Smolak ps. „Nurek”, Zygmunt Firley ps. „Kajtek”, Jan Karaś ps. „Karol”, Roman Kacperowicz ps. „Szarada”, Jan Likowski ps. „Milcz” i Józef Skoniecki ps. „Bąk”. Franz Wittek był szefem konfidentów kieleckiego Gestapo. Jego donosy przyczyniły się do śmierci wielu ludzi. Przeżył kilkanaście zamachów na swoje życie, stąd zaczęto nazywać go „diabłem”.
W odwecie za zabicie Wittka, Niemcy następnego dnia aresztowali 200 osób, z których około 180 rozstrzelano.







