40 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej złożyło w niedzielę (25 października) przysięgę wojskową na kieleckiej Bukówce. Wszyscy przeszli szesnastodniowe szkolenie i są zobowiązani do udziału w kolejnych zgrupowaniach.
Służba w obronie terytorialnej wymaga przede wszystkich realizacji zawołania „Zawsze blisko, zawsze gotowi” mówi dowódca świętokrzyskiej Brygady WOT pułkownik Sławomir Machniewicz.
– Żołnierze przeszli przygotowanie podstawowe, mieli zajęcia m.in. z taktyki, strzelania czy pierwszej pomocy. Przed nimi kolejne etapy doskonalenia umiejętności. Wielokrotnie zdarzało się, iż żołnierze pomagali podczas sytuacji nadzwyczajnych, przykładem może być powódź, która nawiedziła południe Polski. Świętokrzyscy terytorialsi nieśli pomoc na tamtych terenach.
Wśród żołnierzy, którzy dziś złożyli przysięgę jest szeregowy Daniel Dawgiert. Jak mówi to kolejne wyzwanie, jakie stawia przed sobą w życiu.
– Mam ustabilizowaną sytuację życiową i rodzinną, chciałem więc wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować swoich sił w nowej roli. Szkolenie było intensywne, zwłaszcza fizycznie, ja dbam o sprawność, więc dawałem radę, ale wielu kolegów miało problem z wykonaniem wszystkich zadań. Mnie dużo pracy kosztowała nauka strzelania, zwłaszcza na początku, ale obycie z bronią pozwoliło opanować tę umiejętność.
Z kolei Natalia Stelmaszczyk pochodzi z okolic Piotrkowa Trybunalskiego, ukończyła Liceum Kadetów Rzeczpospolitej Polskiej w Lipinach, planuje służbę w pułku reprezentacyjnym w Radomiu.
– Chcę kontynuować drogę wojskową, bo mój tata przeszedł taką ścieżkę zawodową. Szkolenie w wielu aspektach pokrywało się z doświadczeniami, które zdobywałam w szkole, ale były też nowe elementy, a do tego konieczność odnalezienia się w nowym środowisku.
Kolejne szkolenie dla żołnierzy obrony terytorialnej zaplanowano na przyszły rok i będą to ferie z WOT-em.















