Zbyt łagodna krytyka Kijowa

naszdziennik.pl 1 godzina temu
Spór o pamięć historyczną i ocenę działalności Ukraińskiej Powstańczej Armii przestaje być wyłącznie kwestią relacji polsko-ukraińskich. – Coraz wyraźniej widać, iż staje się to problemem europejskim – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jan Dziedziczak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister spraw zagranicznych. Parlament Europejski odniósł się do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który mimo licznych ostrzeżeń płynących z Polski zdecydował o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „bohaterów UPA”. W ocenie europosłów był to krok prowokacyjny i nie do pogodzenia z deklaracjami o budowaniu dobrych relacji z sąsiadami. – Ukraińcy źle oszacowali swoje możliwości. Takie kwestie jak antysemityzm, kult nazizmu lub faszyzmu, a także akty ludobójstwa są szeroko potępiane przez członków UE – wskazuje w rozmowie z nami Andrzej Maciejewski, politolog.
Idź do oryginalnego materiału