Jeszcze dwa lata temu dla Moskwian wojna była czymś odległym. Doniesienia o bombardowaniach ukraińskich miast pojawiały się w państwowej telewizji jako kolejne komunikaty z frontu, które nie miały większego wpływu na codzienne życie rosyjskiej stolicy. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej. Po trzech miesiącach regularnych nalotów Rosjanom perspektywa mocno się zmieniła.