Wołodymyr Zełenski kolejny raz zadeklarował, iż chce, aby jego kraj przystąpił do Unii Europejskiej w 2027 roku. Jak przyznał ukraiński prezydent, oczekuje wyznaczenia konkretnej daty od partnerów, bo inaczej Rosja będzie próbowała zablokować proces integracyjny. Na te słowa zareagował premier Węgier Viktor Orban, uznając, iż Zełenski "jest w błędzie".
Zełenski chce deklaracji od Unii Europejskiej. Orban: Jesteś w błędzie

Kwestia przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej "w jasno określonym terminie" znalazła się w 20-punktowym planie pokojowym, opracowywanym z USA. Zgodnie z tym zapisem Kijów ma też otrzymać krótkoterminowy preferencyjny dostęp do rynku europejskiego. Zełenski wskazywał jako możliwą datę akcesji rok 2027 lub 2028, jednak coraz częściej skłania się ku temu wcześniejszemu terminowi.
Zełenski oczekuje deklaracji od Europy. "Konkretne szczegóły"
We wpisie opublikowanym w serwisie X prezydent Ukrainy stwierdził, iż dokładnie określona data jest potrzebna, by Rosja nie pojęła prób zablokowania procesu integracji.
"Chcę konkretnej daty. jeżeli w umowie, którą podpiszą USA, Rosja (a konkretnie Putin), ja jako prezydent Ukrainy i Europa, nie będzie daty, to Rosja zrobi wszystko, żeby zablokować ten proces. I to choćby nie własnymi rękami, ale za pośrednictwem przedstawicieli europejskich" - napisał ukraiński lider.
ZOBACZ: Chiny gotowe na Księżyc. Właśnie testują kapsułę nowej generacji
Podkreślił, iż dla Kijowa UE "oznacza konkrety, bo chodzi o gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy". "To konkretne szczegóły, z konkretną datą. A mój dzisiejszy podpis pod 20-punktowym planem, planem zakończenia wojny, gwarantuje Ukraińcom, iż będzie konkretna data naszego przystąpienia" - zapowiedział.
Orban odpowiada Zełenskiemu. "To nie kraje kandydujące ustalają warunki"
Na wpis prezydenta Ukrainy zareagował premier Węgier Viktor Orban, który stwierdził, iż Zełenski się myli. "Jesteś w błędzie. Przystąpienie do UE to proces oparty na zasługach" - napisał w serwisie X, odpowiadając prezydentowi Ukrainy.
Szef węgierskiego rządu stwierdził ponadto, iż "to państwa członkowskie ustalają warunki, a nie kraje kandydujące".
Orban od dawna krytykuje politykę państw UE dotyczącą wspierania Kijowa oraz ograniczania kontaktów handlowych z Rosją. Polityk stwierdził też niedawno, iż w tej chwili "Ukraińcy działają przeciwko węgierskiemu rządowi narodowemu". Ocenił również, iż członkostwo Ukrainy w UE "miałoby poważne konsekwencje".
Jednocześnie - jak przyznał szef rządu w Budapeszcie- "upadek Ukrainy byłby katastrofą dla Węgier". W swoich wypowiedziach Orban podkreśla także, iż jego kraj nie odmawia pomocy uchodźcom wojennym.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni








