Zełenski ma nadzieję na spotkanie z Trumpem. "Daj Boże"

polsatnews.pl 1 godzina temu

Wołodymyr Zełenski liczy, iż uda mu się spotkać z Donaldem Trumpem. W niedzielę Kijów odwiedzili wysłannicy prezydenta USA. Przywódca Ukrainy miał przekazać im, czego potrzebuje strona ukraińska w wojnie z Rosją. We wtorek powiedział, iż ma nadzieję na rozmowę na temat obrony balistycznej jego kraju.

AP / Alex Brandon
Wołodymyr Zełenski chciałby spotkać się z Donaldem Trumpem

- Oni usłyszeli dokładnie, czego potrzebujemy i kiedy - powiedział Wołodymyr Zełenski o niedzielnej wizycie amerykańskich wysłanników w Kijowie. - Mam nadzieję na spotkanie z prezydentem Trumpem po 20 września, poruszenie tego tematu i daj Boże - będzie rezultat - dodał prezydent Ukrainy.


Steve Witkoff i Jared Kushner, wysłannicy USA, mieli rozmawiać z Wołodymyrem Zełenskim o pakietach pomocy dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Będą niezbędne, gdy zimą wyczerpią się zapasy pocisków do systemów Patriot, które skuteczne są przy zestrzeliwaniu rosyjskich rakiet balistycznych.

Trójstronne rozmowy pokojowe? Rosja twierdzi, iż jest zbyt wcześnie

Zełenski poruszył też temat potencjalnych trójstronnych rozmów pokojowych. Oprócz Ukrainy i Rosji wzięłyby w nich udział Stany Zjednoczone. Spotkanie miałoby odbyć się w Turcji, Szwajcarii albo Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jego zdaniem sprawy zmierzają w tym kierunku, choć nie przekazał istotnych szczegółów.

ZOBACZ: Wysłannicy Donalda Trumpa w Moskwie. Omówiono "znaczące plany"


- Idziemy w stronę trójstronnego formatu rozmów. Nie mogę mówić o wszystkich szczegółach - mówił prezydent Ukrainy. - Najpierw wszystko przygotujemy, a potem będziemy komunikować to społeczeństwu - podkreślił.


Inne zdanie na ten temat ma Rosja. W poniedziałek Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, stwierdził, iż na trójstronne rozmowy "jest zbyt wcześnie". Negocjacje zawieszone są od lutego.

ZOBACZ: Zełenski napisał list do Trumpa. "Polegamy niemal wyłącznie na USA"


Rosja domaga się, aby Ukraina oddała pozostającą pod jej kontrolą część Donbasu, czyli ok. 25 proc. terytorium. Moskwa chce także, by Kijów zrezygnował z jakichkolwiek aspiracji do przystąpienia do NATO.

WIDEO: "Niekonwencjonalne urządzenie wybuchowe" w pobliżu niemieckiej elektrowni
Idź do oryginalnego materiału