Prezydent Wołodymyr Zełenski zasugerował, iż podczas ewentualnego spotkania Stanów Zjednoczonych, Chin i Rosji można by poruszyć kwestie Bliskiego Wschodu i Ukrainy. Głowa państwa zaznaczył, iż Rosja jest najbardziej zainteresowana tym spotkaniem, ponieważ taki format mógłby przynieść Moskwie znaczącą przewagę dyplomatyczną.