Jak oświadczył premier Węgier, zdjęcia satelitarne potwierdzają, iż rurociąg "Przyjaźń" jest sprawny. - Z satelity widać zbiorniki techniczne. Może Viktor Orban jest magikiem i widzi, co dzieje się z rurą pod ziemią - zareagował Wołodymyr Zełenski. Dostawy rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację przez Ukrainę zostały wstrzymane po styczniowym ataku Moskwy na infrastrukturę ropociągu.
Zełenski odgryza się Orbanowi. "Może jest magikiem"

Rurociąg "Przyjaźń" został uszkodzony pod koniec stycznia w wyniku rosyjskiego ataku. Kijów zapewnia, iż infrastruktura jest remontowana, jednak Budapeszt z Bratysławą utrzymują, iż ukraińskie władze celowo wstrzymują przywrócenie transportu rosyjskiej ropy.
Wrze wokół rurociągu "Przyjaźń". Orban wskazuje na zdjęcia satelitarne
W poniedziałek premier Węgier Viktor Orban stwierdził, iż zdjęcia satelitarne i informacje operacyjne mają potwierdzać brak uszkodzeń rurociągu "Przyjaźń". Dodał, iż "upubliczni zdjęcia satelitarne, żeby każdy mógł je zobaczyć".
- Otrzymałem szczegółowy raport dotyczący ataku na rurociąg Przyjaźń i jego stanu. Na podstawie zdjęć satelitarnych i dostępnych nam informacji operacyjnych jasne jest, iż rurociąg jest sprawny. Ustaliliśmy też, iż rosyjski atak nie uszkodził bezpośrednio ropociągu, dlatego nie ma żadnych technicznych przeszkód, by wznowić jego pracę - mówił, oceniając, iż działania Kijowa to "szantaż wobec Węgier".
ZOBACZ: Zimą atakowali energetykę, teraz mają nowy cel. Zełenski o planie Rosji
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zareagował na twierdzenia Orbana, podkreślając, iż z satelity widać zbiorniki techniczne, ale nie rurę pod ziemią.
- Z satelity widać zbiorniki techniczne. Jest tam jeden duży zbiornik, który jest pęknięty. Z satelity nie widać pulpitu, a dalej pod ziemią - rury. Może Orban jest magikiem i widzi, co dzieje się z rurą pod ziemią? Jestem zaskoczony, ale jednak wszystko może się zdarzyć - mówił prezydent Ukrainy.
Zełenski rozmawiał z premierem Słowacji. Zdradza szczegóły
Zełenski podzielił się również informacją, iż podczas rozmowy z premierem Słowacji Robertem Ficą podkreślał, iż tranzyt ropy pozwala Rosji zarabiać na wojnie, dlatego Ukraina nie chce przywracać jej transportu. Wspominał, iż kiedy Rosja po raz pierwszy zaatakowała rurociąg "Przyjaźń", Ukraina wszystko naprawiła, ale Rosjan nie poproszono oficjalnie, aby nie atakowali go ponownie.
- jeżeli europejscy przywódcy będą nas o to prosić, musimy zrozumieć, jaka jest tego cena. Po pierwszym uderzeniu na rurociąg wszystko odbudowaliśmy. Nie było żadnego apelu do Rosjan, aby nie atakowali rurociągu, ale były publiczne apele do Ukraińców, ponieważ chodzi o bezpieczeństwo energetyczne Węgier i Słowacji - zauważył Zełenski.
ZOBACZ: "Za chwilę cierpieć będziemy my". Echa wojny na Bliskim Wschodzie
Prezydent Ukrainy poinformował, iż podczas prac naprawczych, w związku z kolejną "sytuacją bojową", ucierpieli ludzie. - Czy ktoś usłyszał od Orbana lub Ficy: "Jesteśmy bardzo wdzięczni Ukrainie" lub "Bardzo nam przykro z powodu rodzin, bliskich, którzy ucierpieli"? Ani słowa, poza tym, iż znów jesteśmy im winni. Zapytałem: Jaka jest cena? Ludzie mają zginąć? Czego chcecie? Ludzie powinni być ranni? A wy będziecie przez cały czas blokować Ukrainę we wszystkim - mówił Zełenski.
Atak na rurociąg "Przyjaźń". Dostawy ropy wstrzymane
Ropa z Rosji nie płynie przez Ukrainę rurociągiem "Przyjaźń" na Węgry i Słowację od 27 stycznia. Według Ukrainy przyczyną jest rosyjski atak na infrastrukturę rurociągu w mieście Brody w obwodzie lwowskim. Orban, w kontekście operacji wojskowej USA i Izraela w Iranie, zwrócił się do Zełenskiego z żądaniem przywrócenia dostaw rurociągiem "Przyjaźń". Orban podkreślał, iż wojna z Iranem "podwoiła znaczenie" ropociągu.
ZOBACZ: Wojna w Iranie a ceny paliw. Będzie drożej? Minister: Są próby wywołania paniki
Chorwacja wyraziła gotowość do dostarczania ropy na Węgry i Słowację rurociągiem Adria. Według agencji Reutera Zagrzeb prowadzi negocjacje z Budapesztem, Bratysławą i Komisją Europejską. Premier Chorwacji Andrej Plenković zauważył, iż rurociąg Adria może transportować do 15 milionów ton ropy rocznie, co w pełni zaspokaja potrzeby Węgier i Słowacji.
W reakcji na wstrzymanie dostaw Węgry i Słowacja uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy i wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę. Ponadto władze w Bratysławie zawiesiły dostawy energii elektrycznej na Ukrainę, a Węgry zagroziły podjęciem podobnej decyzji. Rząd w Budapeszcie zapowiedział też, iż do czasu wznowienia transportu ropy będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę dla Kijowa o wartości 90 mld euro.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni










