Zełeński uhonorował ostatniego dowódcę UPA

goniec.net 2 godzin temu

W styczniu 2026 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał imię Wasyla Kuka ostatniego dowódcy UPA nowemu Centrum Szkoleniowemu Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Wasyl Kuk (Василь Кук) był ostatnim przywódcą Ukraińskiej Powstańczej Armii po śmierci Romana Szuchewycza w 1950 roku. Kierował strukturami OUN i UPA w okresie powojennym, aż do aresztowania przez KGB w 1954 roku.

Decyzja Zełenskiego została ogłoszona w ostatnich dniach i jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych.

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) jest odpowiedzialna za liczne zbrodnie wojenne popełnione podczas II wojny światowej i w okresie powojennym. Najbardziej znanym przykładem jest rzeź wołyńska. UPA atakowała również Żydów, Ukraińców sprzeciwiających się organizacji oraz inne grupy, w tym w ramach współpracy z nazistami w początkowej fazie wojny. Te działania były motywowane celem stworzenia etnicznie czystego państwa ukraińskiego.

UPA i powiązana z nią Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) współpracowały z nazistowskimi Niemcami. Na początku II wojny światowej, po inwazji Niemiec na ZSRR w 1941 roku, OUN-B (frakcja Bandery) ogłosiła niepodległość Ukrainy we Lwowie i zadeklarowała bliską współpracę z III Rzeszą. Członkowie OUN i UPA służyli w niemieckiej policji pomocniczej (Schutzmannschaft), która brała udział w Holokauście, m.in. w masakrach Żydów i Polaków. W 1943 roku wielu policjantów ukraińskich zdezerterowało i dołączyło do UPA. UPA w 1944 roku zawarła tymczasowy sojusz, przestając atakować wycofujące się wojska Wehrmachtu w zamian za broń i wsparcie przeciwko Sowietom. kooperacja obejmowała też szkolenia i wsparcie wywiadowcze.

Wasyl Stepanowycz Kuk (pseudonimy: Koval, Yurii Lemish) urodził się 11 stycznia 1913 roku w Złoczowie (obecnie obwód lwowski, Ukraina), w rodzinie robotników kolejowych, w ówczesnej Austro-Węgrzech. Ukończył państwowe gimnazjum w Złoczowie, następnie studia prawnicze i ekonomiczne na KUL w Lublinie. W 1934 roku (wraz z bratem Ilarijem) został skazany na 2 lata więzienia za zorganizowanie akcji sabotażowych w powiecie złoczowskim (m.in. podpalenia, niszczenie mienia polskiego państwa i polskiej ludności cywilnej).
Wyszedł na wolność po śmierci Józefa Piłsudskiego, gdy doszło do pewnej amnestii i złagodzenia represji wobec części ukraińskich nacjonalistów.
Od 1937 roku działał już wyłącznie w podziemiu we Lwowie i okolicach. Kierował tam laboratorium produkującym bomby – materiały wybuchowe wykorzystywane do zamachów na polskich policjantów i funkcjonariuszy. Organizował podziemną drukarnię (koło Podhajec), która drukowała antypolską propagandę i ulotki OUN. Brał udział w kilku drobnych akcjach terrorystycznych (rzucanie bomb, napady, sabotaże).

Polskie władze prowadziły akcję pacyfikacyjną w latach 1937–1939 setki członków OUN trafiły do Berezy Kartuskiej lub do więzień za przynależność do organizacji, posiadanie broni, materiałów wybuchowych czy planowanie zamachów. Kuk uniknął aresztowania.

W 1939 roku, po wybuchu wojny, przeniósł się do Krakowa i dalej awansował w strukturach OUN. Od lutego 1943 kierował nacjonalistycznym podziemiem ukraińskim na terenie Reichskommissariat Ukraine, Krymu, Kubania i Transnistrii. W latach 1944–1949 dowódca grupy UPA-Południe i zastępca Romana Szuchewycza.

Po śmierci Romana Szuchewycza w 1950 roku został ostatnim dowódcą UPA (jako pułkownik) i przywódcą OUN na Ukrainie, prowadząc walkę partyzancką przeciwko Sowietom do połowy lat 50. Został aresztowany przez KGB 23 maja 1954 roku, po czym był więziony i przesłuchiwany w Kijowie i Moskwie.
W 1960 roku objęła go amnestia i osiedlił się w Kijowie, gdzie ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Kijowskim i pracował w Instytucie Historii Akademii Nauk Ukraińskiej SRR

W 1960 r. opublikował „List otwarty Wasyla Kuka do Jarosława Stećki, Mykoły Łebedia, Stepana Łenkawskiego, Darii Rebet, Iwana Hryniocha i do wszystkich Ukraińców zamieszkałych za granicą”. W liście tym uznawał władzę radziecką na Ukrainie, krytykował metody walki OUN i UPA, a także wzywał wszystkie ukraińskie organizacje, prowadzące walkę narodowowyzwoleńczą, do ich ujawnienia i uznania ZSRR.

W wywiadzie telewizyjnym w sprawie rzezi wołyńskiej dokonanej przez UPA i cywilną ludność ukraińską na obywatelach polskich, oświadczył: „Nie mamy z tym nic wspólnego. Po prostu powiedzieliśmy chłopom: róbcie co chcecie – i poszliśmy. A oni tymczasem wzięli siekiery i widły, i poszli mordować Polaków”.

W latach 90. zaangażował się w sprawy weteranów UPA. Zmarł 9 września 2007 roku w Kijowie w wieku 94 lat.

Idź do oryginalnego materiału