Zełenski wzywa Izrael do reakcji, grozi sankcjami. "Nie mogą nie wiedzieć"

polsatnews.pl 2 godzin temu

Kolejny statek przewożący skradzione przez Rosję zboże dotarł do portu w Izraelu i przygotowuje się do rozładunku - przekazał Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy zagroził nałożeniem sankcji na podmioty biorące udział w tym procederze. Szef izraelskiego MSZ zapewnił wcześniej, iż sprawa zostanie zbadana, ale nie przedstawiono w niej żadnych dowodów.

PAP/EPA/GEORGE CHRISTOFOROU
Wołodymyr Zełenski zagroził wprowadzeniem sankcji za handel skradzionym zbożem

We wtorkowym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Wołodymyr Zełenski wskazał, iż "we wszystkich normalnych krajach" kupno rzeczy pochodzących z kradzieży "jest czynem pociągającym za sobą odpowiedzialność prawną".

- Dotyczy to także zboża skradzionego przez Rosję - napisał prezydent Ukrainy.

Zełenski krytykuje Izrael, zapowiedział sankcje. "Władze nie mogą nie wiedzieć"

"Kolejny statek z takim zbożem przybył do portu w Izraelu i przygotowuje się do rozładunku. To nie jest i nie może być czysty biznes. Władze Izraela nie mogą nie wiedzieć, jakie statki i z jakim ładunkiem przypływają do portów kraju" podkreślił Zełenski i dodał, iż proceder narusza prawo samego Izraela.

ZOBACZ: Czarny scenariusz dla Kijowa. Kanclerz Niemiec o oddaniu terytorium Rosjanom

"Ukraina podjęła niezbędne kroki wszystkimi kanałami dyplomatycznymi, aby uniemożliwić podobne incydenty. Niemniej, widzimy, iż kolejne takie statki nie są zatrzymywane. Poleciłem ministerstwu spraw zagranicznych Ukrainy poinformować wszystkich partnerów naszego państwa o tej sytuacji" zapewnił.

Wołodymyr Zełenski poinformował również, iż ukraińskie służby wywiadowcze przygotowują informacje, na podstawie których przygotowane zostaną sankcje wobec osób fizycznych i prawnych, które bezpośrednio przewożą skradzione zboże, a także wobec podmiotów zarabiających na tej działalności. Według deklaracji polityka mają one być skoordynowane z europejskimi partnerami.

"Oczekujemy, iż władze izraelskie okażą szacunek dla Ukrainy i powstrzymają się od działań, które podważają nasze dwustronne relacje" - zakończył swój wpis.

Skradzione zboże trafia do Izraela. Ambasador wezwany

W poniedziałek szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha poinformował o wezwaniu ambasadora Izraela w Kijowie w związku z – jak to określił – bezczynnością Izraela w kwestii zezwalania na wwóz do kraju dostaw zboża z części Ukrainy okupowanej przez Rosję.

ZOBACZ: Kijów wzywa ambasadora Izraela. "Ponownie ostrzegamy"

Izraelski dziennik "Haarec" wcześniej poinformował, iż statek Panormitis, ze zbożem z okupowanych terytoriów Ukrainy, oczekuje na pozwolenie na rozładunek w Hajfie. Ustalenia dziennika potwierdziły ukraińskie media. Rosja po cichu dostarcza Izraelowi skradzioną ukraińską pszenicę - ustaliło śledztwo portalu Suspilne. Jak informował "Haarec", iż w tym roku w Izraelu rozładowano już cztery transporty zboża z okupowanej części Ukrainy.

Sybiha napisał w mediach społecznościowych, iż "trudno zrozumieć brak odpowiedniej reakcji Izraela na uzasadnione żądanie Ukrainy dotyczące poprzedniego statku, który dostarczył skradzione towary do Hajfy" i dodał, iż Ukraina ponownie ostrzegła Izrael przed przyjmowaniem skradzionego zboża.

Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar zapewnił iż sprawa zostanie zbadana, ale według niego "zarzuty nie stanowią dowodów i żadnych dowodów nie przedstawiono".

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Ani wojny, ani pokoju. USA i Iran utknęły w klinczu
Idź do oryginalnego materiału