"Zapoznaliśmy się z informacjami o przygotowaniach Rosji do nowych działań mobilizacyjnych" - poinformował Wołodymyr Zełenski, zaznaczając, iż zgodnie z oczekiwaniami władz na Kremlu akcja ma objąć 100 tysięcy osób. "Uważamy, iż na dzień dzisiejszy Rosja nie dysponuje takim potencjałem" - skontrował prezydent Ukrainy.
Zełenski zadrwił z planów Rosji. "Nie dysponują takim potencjałem"

Wołodymyr Zełenski ujawnił te informacje w swoim środowym wpisie na platformie X, który opublikował po posiedzeniu sztabu. Jak opisał, dane wywiadowcze wskazują na to, iż Rosjanie przygotowują się do nowej ofensywy na kierunku Czernihów-Kijów.
ZOBACZ: Ukraina chwali się nową bronią. "Autorska konstrukcja"
"Przygotowujemy odpowiedzi na wszelkie możliwe scenariusze działań wroga - jeżeli Rosjanie rzeczywiście odważą się na rozszerzenie agresji. Nasze siły w tym sektorze zostaną zwiększone" - zadeklarował prezydent Ukrainy.
Kolejna mobilizacja w Rosji? Zełenski podważa. "Nie dysponują takim potencjałem"
Zełenski oświadczył dodatkowo, iż polecił Ministerstwu Spraw Zagranicznych Ukrainy przygotowanie "dodatkowych środków oddziaływania dyplomatycznego wobec Białorusi". W działania zostały zaangażowane także ukraińskie służby wywiadowcze. Jak ocenił polityk, państwo Alaksandra Łukaszenki może zostać wykorzystane do "rozszerzenia wojny".
"Jeśli chodzi o Rosję, przygotowujemy się do rozszerzenia zakresu naszych dalekosiężnych sankcji, które już okazały się bardzo skuteczne, i do bardziej namacalnego nakłonienia Rosji do ograniczenia swojej agresji" - zapowiedział Zełenski. Jak dodał, dane wywiadowcze sugerują, iż Kreml planuje kolejną mobilizację, która - zgodnie z rosyjskim planem - ma objąć 100 tysięcy osób.
ZOBACZ: Mołdawia chce wchłonąć zbuntowany region. "Szanse większe niż kiedykolwiek"
"Uważamy, iż na dzień dzisiejszy Rosja nie dysponuje takim potencjałem do tajnej mobilizacji, dlatego powinniśmy spodziewać się rosyjskich decyzji politycznych w innym formacie, w tym takich jak niedawna decyzja dotycząca Naddniestrza w Mołdawii" - napisał Zełenski, odnosząc się do wydanego w ostatnich dniach dekretu umożliwiającego obywatelom spornego regionu możliwość łatwiejszego ubiegania się o rosyjskie obywatelstwo. Prezydent Mołdawii Maia Sandu twierdzi, iż w ten sposób Rosja chce pozyskać obywateli, których można by wysłać na front w Ukrainie.






