Zginął, ratując polskiego żołnierza. "Nadałem synowi jego imię"

polsatnews.pl 2 godzin temu

Dla Michaela nie były ważne kamizelka i hełm, tylko drugi człowiek - powiedział kpt. Karol Cierpica o amerykańskim żołnierzu Michaelu Ollisie, który w 2013 r. osłonił go podczas ataku w Afganistanie. Medal Honoru dla poległego sierżanta określił ważnym gestem docenienia i świadectwem dla innych. Cierpica, chcąc oddać hołd Ollisowi, nadał to samo imię swojemu synowi.

Wikimedia Commons / Jakub Czermiński / MON / army.mil
Sierżant Michael Ollis pośmiertnie uhonorowany Medalem Honoru za ratowanie polskiego żołnierza

Biały Dom zaaprobował pośmiertne przyznanie Medalu Honoru, najwyższego odznaczenia wojskowego USA, sierżantowi Michaelowi Ollisowi, który uratował w 2013 r. w Afganistanie polskiego kapitana Karola Cierpicę, zasłaniając go własnym ciałem. Żołnierze współdziałali przy obronie bazy podczas zamachu na nią w afgańskiej prowincji Ghazni.

- To jest bardzo widzialny znak, oznaka, iż ktoś docenia ten trud i pot, a w tej sytuacji nie tylko trud służby, ale także tę najwyższą ofiarę. To jest niezwykła chwila, wielka euforia - powiedział Karol Cierpica, kapitan rezerwy, który w tej chwili mieszka i pracuje w Krakowie.

Przyznał, iż kiedy dowiedział się o uhonorowaniu Michaela Ollisa, najpierw pomyślał o jego rodzicach, dla których było to marzeniem. Jak dodał, Ollis wychował się w "wojskowej rodzinie", żołnierzami byli też jego ojciec i dziadek. - Ale to jest bardzo istotny gest nie tylko dla nich, to jest także świadectwo dla innych. Świadectwo, które ma za zadanie motywować, zachęcać do bezinteresownej służby - zaznaczył Cierpica.

ZOBACZ: Polskie systemy obrony "osiągnęły stan gotowości". Reakcja armii na działania Rosji

Wspomniał wypowiedź matki sierżanta, Lindy Ollis, która powiedziała mu kiedyś, iż "Michael zrobił to, co zawsze". Poznając historię 24-latka, dowiedział się, iż w szkole i swoim środowisku Ollis często zachowywał się tak, "jakby był na służbie".

- Przez kilka minut, kiedy mogłem go poznać w tamtej konkretnej akcji, to ja to widziałem: on tak zadziałał. Nie kalkulował, dla niego nie była ważna kamizelka i hełm – nie miał ich przy sobie. Dla niego najważniejsze było wykonanie zadania, czyli drugi człowiek, który w tym momencie jest sam i potrzebuje pomocy. Nieważne, czy go znał, czy nie - podkreślił Cierpica, dodając, iż dziś zachowanie Michaela Ollisa jest dla niego definicją służby.

Michael Ollis uratował polskiego żołnierza. Miał 24 lata

Kapitan do dziś szczegółowo pamięta atak na bazę w Ghazni, do którego doszło 28 sierpnia 2013 roku podczas XIII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie w ramach operacji ISAF, wielonarodowej misji pod dowództwem NATO. Była to jego trzecia zmiana w Afganistanie. Również Michael Ollis był wtedy po raz trzeci na misji.

Cierpica wspomniał, iż napastnicy rozpoczęli ostrzał bazy z wielu kierunków, wykorzystując moździerze oraz rakiety. Kluczowym elementem uderzenia była eksplozja samochodu ciężarowego wypełnionego materiałami wybuchowymi pod ogrodzeniem, która doprowadziła do powstania dziury w systemie zabezpieczeń bazy i dostania się atakujących do środka.

- Kiedy słyszę wybuch, zamiast biec do schronu, biegnę sprawdzić, co się stało. Bardzo blisko widzę wielką chmurę dymu i wyrwę w ogrodzeniu. Wtedy orientuję się, co się stało. Wracam po karabin, hełm, kamizelkę i w kilka osób, m.in. z generałem Sokołowskim, odpieramy atak terrorystów, którzy są już w środku bazy - zrelacjonował.

Cierpica był wtedy młodszym oficerem operacyjnym. Został ranny i na chwilę wycofał się, ale kiedy rany okazały się niegroźne, inną drogą wrócił na pole walki i pobiegł w stronę napastników.

ZOBACZ: Donald Trump zdecydował ws. ceł. Podpisał nowe rozporządzenia

- Przebiegam między dwoma pojazdami, które ostrzeliwują wyrwę w ogrodzeniu, za chwilę odwracam się i uświadamiam sobie, iż nie jestem sam, iż ktoś biegnie tuż za mną. Jest to młody chłopak, uśmiechnięty. Pamiętam jego białe zęby, dużo energii i spojrzenie, które mówi mi, iż nie jestem sam, iż jest moim wsparciem - wspomina kapitan. Doprecyzował, iż byli blisko. On prowadził ogień, a sierż. Ollis był za nim i go osłaniał. W pewnym momencie usłyszał wystrzały dochodzące z tyłu. Został ranny i ewakuowany do szpitala.

– Do szpitala za chwilę wnoszą tego młodego chłopaka, który umiera, oddając życie na służbie. A ja za chwilę mam bardzo mocne przekonanie, iż on oddał to życie również za mnie, w momencie, kiedy postanowił pobiec za mną i mnie osłaniać – wyznał.

Cierpica dodał, iż przypominanie postawy 24-letniego żołnierza dziś traktuje jako swoje zadanie. – Jako świadek nie mam prawa zostawić tej historii w domu, jestem zobowiązany się nią dzielić – podkreślił. – Tak samo jak dbać i przekazywać pamięć o wszystkich polskich żołnierzach biorących udział w operacjach poza granicami państwa, szczególnie podczas misji w Afganistanie – dodał kapitan.

Karol Cierpica, chcąc oddać hołd Michaelowi Ollisowi, nadał to samo imię swojemu synowi.

ZOBACZ: Wykrywa detonacje jądrowe, krążył nad Europą. Amerykanie poderwali WC-135R

USA. "Ollis poświęcił życie, aby uratować sojuszniczego żołnierza"

Kongresmenka z Nowego Jorku Nicole Malliotakis przekazała we wtorek, iż – według informacji z Białego Domu – bohater Staten Island, sierżant sztabowy armii amerykańskiej Michael Ollis, otrzymał Medal Honoru za niezwykłe bohaterstwo. "W 2013 r. sierżant sztabowy Ollis poświęcił życie, aby uratować sojuszniczego żołnierza, a jego odwaga, bezinteresowność i poświęcenie stanowią najlepszy przykład wartości naszego narodu" – napisała na Facebooku.

Malliotakis podkreśliła, iż zabiegi o uhonorowanie Ollisa trwały od lat i wyraziła wdzięczność prezydentowi Donaldowi Trumpowi za przyznanie żołnierzowi medalu.

Wdzięczność wyraziła też rodzina Ollisa. "Jesteśmy niezmiernie wdzięczni prezydentowi Stanów Zjednoczonych za uhonorowanie Medalem Honoru heroizmu naszego syna, sierżanta sztabowego armii amerykańskiej Michaela Ollisa. Świadomość, iż życie Michaela, jego dziedzictwo i ostatni akt odwagi nie zostały zapomniane, wywołuje w nas ogromną dumę i wieczną wdzięczność" - napisała rodzina w wydanym oświadczeniu.

Na razie nie ogłoszono, kiedy odbędzie się uroczystość wręczenia medalu.

Kapitan rezerwy Karol Cierpica to były spadochroniarz 6. Brygady Powietrznodesantowej, żołnierz rozpoznania, snajper i instruktor spadochronowy. Jest weteranem misji stabilizacyjnych w Bośni i Hercegowinie oraz w Afganistanie. Został odznaczony przez Sekretarza Obrony USA Brązową Gwiazdą, Honorową Bronią Białą przez MON i Krzyżem Wojskowym przez Prezydenta RP.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Kompletne wywrócenie stolika". Dr Bonikowska o nowym porządku globalnym
Idź do oryginalnego materiału