Ziemie. Historie odzyskiwania i utraty. Relacja ze spotkania w Kcyni

kurier-nakielski.pl 1 godzina temu

Spotkanie z dr Karoliną Ćwiek-Rogalską, kulturoznawczynią, etnolożką i bohemistką, zgromadziło wielu zainteresowanych tematem słuchaczy. Odbyło się w Kcyni 9 kwietnia br. w ramach cyklu „Ciekawość świata”. Na spotkanie przybyli również ci, którzy pokonali spore odległości, aby w tej konkretnej Ciekawości świata uczestniczyć. Tym bardziej miło było nam gościć w progach Urzędu Miejskiego w Kcyni uczestników z Poznania, Czapur, Srebrnej Góry czy Gniezna. I tym bardziej cieszył fakt, iż dr Karolina Ćwiek-Rogalska przyjęła nasze zaproszenie do Kcyni.

W niezwykle zajmujący sposób profesorka Instytutu Slawistyki PAN opowiadała o tym, co było przedmiotem jej zainteresowań naukowych: o ziemiach odzyskanych, oswajaniu przestrzeni, „urządzaniu się” na nieswoim, kooperacji różnych grup osiedleńców.

Co warte podkreślenia, w swojej książce Ziemie. Historie odzyskiwania i utraty autorka wskazuje, iż najliczniejszą grupą, która ruszyła na Ziemie Zachodnie byli mieszkańcy tzw. „centrali” (2,9 mln osób). Do „centralaków” należeli także jej dziadkowie, którzy na Ziemie Zachodnie wyruszyli spod Radomia. Rozmawiała z dziadkami, wypytywała o to, jak znaleźli się właśnie tam. To od opowieści dziadków zaczęły się jej zainteresowania. Dr Karolina Ćwiek-Rogalska stwierdziła cyt. „nie wierzę w zainteresowania naukowe, które nie są wynikiem osobistych historii”. Pisząc Ziemie… sięgnęła również do pamiętników osiedleńców. Okazuje się, iż mamy potrzebę zapisania tego, co przeżyliśmy. Po II wojnie światowej często były również organizowane konkursy pamiętnikarskie. To właśnie taki warsztatowy zabieg pozwolił jej zachować walory fascynującej opowieści, nie rezygnując równocześnie z jej naukowego charakteru. Każdemu z rozdziałów towarzyszy bogaty wybór źródeł.

W trakcie spotkania autorskiego w Kcyni, dzięki współpracy z wydawcą – Wydawnictwem Radio Naukowe – uczestnicy spotkania mogli nabyć książkę w promocyjnej cenie i skorzystać z niepowtarzalnej okazji do zdobycia dedykacji.

Rozmawiałyśmy między innymi o poszukiwaniu podobnych krajobrazów do tych, które się zostawiało w miejscu dotychczasowego życia. Przywołałam tutaj przykład niemieckiej rodziny Neas, która, opuszczając gminę Kcynia, próbowała na terenie Niemiec znaleźć podobne krajobrazowo miejsce: nad wodą, z podobnym pofałdowaniem terenu. Dr Karolina Ćwiek-Rogalska mówiąc o początkach swojej pracy wskazywała, iż niezwykle istotną rolę w jej działalności naukowej przez cały czas odgrywa fakt, iż z wykształcenia jest etnolożką – przeprowadzając wywiady pogłębione w okolicach Suwalszczyzny spotykała się z relacjami dotyczącymi wysiedleń ludności niemieckiej. 3,5 mln Niemców opuściło tereny przydzielone w wyniku konferencji pokojowych Polakom. Ziemie objęli nowi mieszkańcy.

We wprowadzeniu do rozmowy podkreśliłam wyjątkowy charakter książki Ziemie…, która będąc jednocześnie solidnie udokumentowaną publikacją, nie traci swoich walorów literackich – po prostu dobrze się ją czyta. Zwróciłam uwagę na podobieństwo historii opisanych w książce do tych, które są rejestrowane i publikowane w Dźwiękowym Archiwum Kcyni. Tu także, na teren gminy Kcynia przyjeżdżali przesiedleńcy, obejmując poniemieckie gospodarstwa, a jeszcze przed II wojną światową trafiali mieszkańcy Małopolski, kupując tzw. Poniatówki. Po 1945 roku to tu przywozili bagaż trudnych wojennych doświadczeń i próbowali oswoić obce miejsca. Ciekawiło nas, na ile sposób gospodarowania mieszkańców Kresów miał wpływ na to, co po wojnie stało się z solidnymi poniemieckimi gospodarstwami.

W rozmowie, którą prowadziłam, poruszyłyśmy także zagadnienia związane z powojenną historią Czech – pytałam, jak oni przeprowadzili deportacje ludności niemieckiej. Bardzo zależało mi, choć pozornie wydawało się to karkołomne, aby połączyć te dwa wątki – ziem odzyskanych i najnowszej historii Czech – obydwa, którymi zajmuje się nasza Autorka. W rozmowach indywidualnych, których nie brakowało po zakończeniu oficjalnej części Ciekawości świata, wielu czytelników chciało się podzielić osobistymi historiami. Bliskość przedwojennej granicy Polski, która przecież znajdowała się we względnie niewielkiej odległości od Kcyni sprawiała, iż praktycznie w każdej rodzinie przetrwały historie związane z obejmowaniem poniemieckich mieszkań, z wyprawami „na szaber”. Rozmawiałyśmy o swoistym „recyklingu przestrzeni” jak to określiła nasza Gościni – gdy nowi mieszkańcy starali się nadać nowe znaczenia istniejącym budynkom np. pomnikom, czy zaopiekować się „porzuconymi” grobami. Grób zakorzenia w miejscu – podkreślała dr Karolina Ćwiek-Rogalska. Istotnym wątkiem w dyskusji był proces odniemczania i tego, jak on przebiegał. Dr Karolina Ćwiek-Rogalska wskazywała, iż początkowo były ważniejsze sprawy jak odniemczanie, zwłaszcza wtedy, gdy do Państwowych Komitetów Repatriacyjnych trafiały kolejne fale przesiedleńców, którym trzeba było zapewnić dom nad głową, wyżywienie, opiekę lekarską. Pewnego rodzaju przyspieszenie procesu odniemczania nastąpiło w związku z przygotowaniami do Millenium Chrztu Polski – uroczystości, którą organizowały zarówno władze kościelne, jak i państwowe. To wówczas podjęto wiele decyzji o wyburzeniu kościołów ewangelickich. W Kcyni do dziś wielu nie może się z tą „utratą” pogodzić.

Przy bardzo aktywnym udziale uczestników upłynęła nam ta Ciekawość świata. Dziękuję wszystkim za uczestnictwo i tak pozytywny odbiór tematu.

Tekst i zdjęcia: Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

Idź do oryginalnego materiału