– Ukraina może sparaliżować ogrzewanie w takich miastach jak Nowy Urengoj, gdzie temperatura zimą spada do minus 40 stopni Celsjusza – komentuje dla WP Mychajło Rohoza, ukraiński weteran wojny z Rosją. Jego zdaniem atak z 9 września, kiedy ukraiński dron pokonał ponad 3 tys. km i dotarł do instalacji rosyjskiego "miasteczka gazowego" na Syberii, był czymś więcej niż pojedynczym uderzeniem.