Znikają ukraińskie flagi, Wołodymyr Zełenski otworzył oczy Polakom

patrzymy.pl 3 godzin temu

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z pewnością zdawał sobie sprawę, iż nadanie Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” (elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy) honorowej nazwy „Bohaterów UPA” nie wywoła w Polsce entuzjazmu, ale niekoniecznie przewidział, iż reakcje będą tak ostre. Nie ma w Polsce nikogo poważnego, bez względu na orientację polityczną, kto broniłby tej decyzji, czy próbował ją usprawiedliwiać. Potępienie płynie ze wszystkich kierunków, chociaż z różnym natężeniem.

Najostrzej zareagował prezydent Karol Nawrocki, który zapowiedział, iż zwróci się do Kapituły Orderu Orła Białego z wnioskiem, aby to najwyższe w Polsce odznaczenie prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu odebrać. Gdyby do tego doszło, to Wołodymyr Zełenski byłbym pierwszym odznaczonym i pozbawionym orderu przez Kapitułę oraz Prezydenta RP. W całej historii tylko raz odebrano Order Orła Białego, jednak potrzebny był do tego wyrok sądu. W 1921 r. sąd pozbawił orderu Wincentego Witosa, ale w 1939 r., tuż po klęsce wrześniowej, odznaczenie mu zwrócono. jeżeli choćby dla Wołodymyra Zełenskiego Order Orła Białego nie przedstawia większej wartości, to samo odebranie ma olbrzymie znaczenie symboliczne i polityczne, a na tym nie koniec konsekwencji.

W 2022 roku na polskich budynkach, w tym na budynkach instytucji i administracji, masowo zaczęły pojawiać się flagi ukraińskie, co zresztą było naruszeniem obowiązujących przepisów. Teraz pojawiły się pierwsze decyzje o zdjęciu ukraińskiej flagi i na taki krok zdecydowali się samorządowcy Lublina. Z inicjatywą wyszli samorządowcy z PiS, co jest o tyle istotne, iż politycy związani z PiS z irracjonalną nadgorliwością pielęgnowali polsko-ukraińską „przyjaźń”. Szczególne zasługi na tym polu miał były prezydent Andrzej Duda i to właśnie on nadał prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Z kolei były rzecznik MSZ Łukasz Jasina wygłosił kuriozalną deklarację: „Jesteśmy tutaj sługami narodu ukraińskiego”.

Wszystko się zmieniło po tym, gdy Wołodymyr Zełenski wykonał ten wyjątkowo nieprzyjazny gest wobec Polski. Samorządowcy z Lublina nie ukrywają swoich motywacji i mówią wprost, dlaczego podjęli taką decyzję:

Sam pomagałem Ukraińcom, jeździłem tam wielokrotnie z pomocą humanitarną. Ale jestem też historykiem i nie mogę przejść obojętnie obok tego, co robi prezydent Zełeński. (…)To policzek wymierzony w stronę rodzin ofiar UPA na Wołyniu, na Podolu i w wielu innych miejscach – powiedział autor interpelacji i radny PiS Piotr Gawryszczak, w wywiadzie udzielonym Interii.

Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, iż to nie będzie pierwsze i ostatnie zdjęcie ukraińskiej flagi, bo nastroje społeczne radykalnie się w Polsce zmieniły. W 2022 roku ponad 90 proc. Polaków solidaryzowało się z Ukrainą i masowo gościło w swoich domach. Stopniowo entuzjazm osiadał i działo się to głównie z powodu wypowiedzi ukraińskich polityków, którzy ostentacyjnie ignorowali polską pomoc, ale też prowadzili agresywną politykę, w tym politykę historyczną, wobec Polski. Paradoksalnie Wołodymyr Zełenski solidnie przyczynił się do bardzo pozytywnego procesu, który w końcu zaistniał w umysłach Polaków. Nie da się budować wzajemnych relacji na kłamstwie historycznym i sprzeczności interesów. Polacy powinni dbać o Polskę, a nie o Ukrainę, w dodatku w sytuacji, gdy po drugiej stronie nie tylko nie ma dobrej woli, ale są wieczne roszczenia i agresja.

Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!

Idź do oryginalnego materiału