Zoja ma 60 lat. Do Polski przyjechała z powodu wojny w Ukrainie. Jak wiele osób, które zostały zmuszone do nagłego opuszczenia swojego domu i dotychczasowego życia, na początku czuła się zagubiona i przytłoczona nową sytuacją. Nie znała w Polsce wielu osób, nie mówiła po polsku, a codzienne sprawy, które wcześniej były oczywiste, w nowym kraju często wydawały się skomplikowane. Jednym z tematów, które szczególnie ją martwiły, była kwestia emerytury. Zoja chciała dowiedzieć się, jak może przenieść wypłatę swojego świadczenia z Ukrainy do Polski i jak odnaleźć się w związanych z tym formalnościach.
Pewnego dnia przypadkowo zobaczyła w internecie reklamę aplikacji VolEver, stworzonej z myślą o wspieraniu osób z Ukrainy w nowym kraju.
Początkowo miała wątpliwości. Nie była pewna, czy poradzi sobie z aplikacją i procesem rejestracji. gwałtownie jednak okazało się, iż jej obawy były niepotrzebne. Zoja bez problemu pobrała aplikację, przeszła weryfikację i zamieściła zgłoszenie z prośbą o wsparcie.
Na jej wiadomość odpowiedziała Halina. Halina sama od pewnego czasu mieszkała w Polsce. Znała język polski, miała polskie pochodzenie i – co w tej historii okazało się szczególnie ważne – wcześniej sama przechodziła przez podobną sytuację związaną z przeniesieniem ukraińskiej emerytury do Polski. Dzięki temu mogła podzielić się z Zoją własnym doświadczeniem i w praktyczny sposób opowiedzieć jej o kolejnych krokach, które wcześniej sama musiała wykonać.
Ale ich kontakt bardzo gwałtownie przestał dotyczyć tylko formalności. Halina nie tylko pomagała Zoji uporządkować informacje dotyczące świadczenia. Dodawała jej również otuchy i opowiadała o swoich własnych początkach w Polsce – o trudnościach, z jakimi się mierzyła, i o tym, co pomogło jej z czasem poczuć się pewniej w nowym miejscu. Zachęciła Zoję do nauki języka polskiego, przekazała jej informacje o bezpłatnych kursach językowych, a także o dostępnych grupach wsparcia psychologicznego. Dla Zoji było to coś więcej niż odpowiedź na jedno zgłoszenie. Była to pierwsza osoba, z którą mogła porozmawiać o codziennych trudnościach z perspektywy kogoś, kto wcześniej przeszedł podobną drogę.
Z czasem Zoja i Halina zaprzyjaźniły się.
A sprawa, od której wszystko się zaczęło, również zakończyła się sukcesem – Zoja zdołała doprowadzić do przeniesienia swojej emerytury do Polski.
Ta historia pokazuje, iż wsparcie wolontariusza może znaczyć znacznie więcej niż przekazanie potrzebnej informacji. Czasem równie ważne jest doświadczenie drugiej osoby, rozmowa, zachęta do działania i świadomość, iż ktoś naprawdę rozumie sytuację, w której się znaleźliśmy. VolEver łączy osoby potrzebujące wsparcia z ludźmi, którzy są gotowi dzielić się swoim czasem, doświadczeniem i wiedzą wynikającą z własnej drogi.
W przypadku Zoji jedno zgłoszenie pomogło jej nie tylko rozwiązać istotną sprawę związaną z emeryturą, ale także otworzyło drogę do nauki języka, poszukiwania dalszego wsparcia i – co chyba najpiękniejsze – do nowej znajomości, która przerodziła się w przyjaźń. Bo integracja to nie tylko odnalezienie się w nowych procedurach. To także relacje, poczucie bezpieczeństwa i świadomość, iż w nowym miejscu nie jest się samemu.







Żródło materiału: Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć













