Dorabiasz do wcześniejszej emerytury albo renty? Jednego obowiązku lepiej nie przeoczyć. ZUS rozlicza dodatkowe przychody i o ile okaże się, iż świadczenie było wypłacane w zbyt wysokiej wysokości, może zażądać zwrotu pieniędzy. Różnica jest ogromna: w określonych przypadkach rozliczenie może objąć 1 rok, ale o ile świadczeniobiorca nie poinformował Zakładu o osiąganym przychodzie, przepisy pozwalają sięgnąć choćby 3 lata kalendarzowe wstecz. Od 1 września obowiązują dodatkowo nowe, niższe limity dorabiania.
Fot. Evgeny Atamanenko / Shutterstock.ZUS trzeba poinformować o dodatkowych zarobkach. Ten obowiązek może mieć ogromne znaczenie
Osoby pobierające wcześniejsze emerytury oraz część rent nie mogą dorabiać bez ograniczeń. ZUS porównuje osiągane przez nie przychody z ustawowymi progami i na tej podstawie ustala, czy świadczenie powinno być wypłacone w całości, zmniejszone albo zawieszone. Dlatego świadczeniobiorca, który rozpoczyna pracę zarobkową, powinien jak najszybciej zawiadomić Zakład o podjęciu zatrudnienia i przewidywanej wysokości przychodu. ZUS udostępnia do tego formularz EROP – oświadczenie o osiąganiu przychodu.
Na tym jednak obowiązki się nie kończą. Po zakończeniu roku wcześniejsi emeryci i renciści objęci limitami muszą przekazać informacje pozwalające ZUS rozliczyć rzeczywiście uzyskane zarobki. W przypadku pracownika albo osoby wykonującej zlecenie podstawą jest zaświadczenie wystawione przez pracodawcę lub zleceniodawcę. Osoba prowadząca działalność gospodarczą składa oświadczenie o podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Dokumenty dotyczące przychodów z poprzedniego roku należy przekazać do końca lutego. Na ich podstawie ZUS sprawdza, czy przez cały rok wypłacał świadczenie w prawidłowej wysokości.
Nie zgłosiłeś przychodu? ZUS może rozliczyć choćby 3 poprzednie lata
Najbardziej dotkliwy zapis znajduje się w art. 138 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przepisy regulują zwrot świadczeń, które zostały pobrane nienależnie. W przypadku pieniędzy wypłaconych w związku z osiąganiem dodatkowych przychodów ogromne znaczenie ma to, czy emeryt lub rencista poinformował wcześniej organ rentowy o swoich zarobkach. o ile tak zrobił, okres, za który można żądać zwrotu, jest ograniczony. o ile nie – może być znacznie dłuższy.
Ustawa stanowi, iż o ile świadczeniobiorca powiadomił ZUS o osiąganiu przychodu, kwoty nienależnie pobranych świadczeń związanych z tym przychodem podlegają zwrotowi za okres nie dłuższy niż 1 rok kalendarzowy poprzedzający rok, w którym wydano decyzję o rozliczeniu. W pozostałych przypadkach Zakład może rozliczyć okres nie dłuższy niż 3 lata kalendarzowe poprzedzające rok wydania decyzji. To właśnie dlatego z pozoru formalne zgłoszenie dodatkowej pracy może później zdecydować o skali całego rozliczenia.
Od 1 września obowiązuje limit 6463,20 zł. Po jego przekroczeniu świadczenie może być niższe
Progi zmieniają się co 3 miesiące, ponieważ są powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem. Od 1 września 2026 r. pierwsza ważna granica wynosi 6463,20 zł miesięcznie. Jest to 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłoszonego za II kwartał 2026 r. Przychód nieprzekraczający tej kwoty nie powoduje zmniejszenia wcześniejszej emerytury lub renty. o ile jednak zarobki przekroczą ten poziom, świadczenie może zostać pomniejszone.
Drugi próg wynosi w tej chwili 12 003,10 zł miesięcznie, czyli 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Po jego przekroczeniu świadczenie objęte zasadami dorabiania może zostać zawieszone. Co istotne, oba limity od 1 września spadły. Jeszcze od 1 czerwca 2026 r. granice wynosiły odpowiednio 6694,10 zł oraz 12 431,80 zł. Osoba, która przez poprzednie miesiące mieściła się poniżej pierwszego progu, po zmianie może więc znaleźć się powyżej niego bez jakiejkolwiek podwyżki własnego wynagrodzenia.
Przekroczenie pierwszego limitu nie oznacza utraty całej emerytury
Jeżeli przychód przekroczy 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, ale nie przekroczy 130 proc., ZUS co do zasady zmniejsza świadczenie o kwotę przekroczenia. Nie może jednak obniżyć go dowolnie. Obowiązują maksymalne kwoty zmniejszenia. Od 1 marca 2026 r. dla emerytury oraz renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy maksymalne zmniejszenie wynosi 989,41 zł. W przypadku renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy jest to 742,10 zł, a w przypadku renty rodzinnej przysługującej jednej osobie – 841,05 zł.
Dopiero przekroczenie poziomu 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia może skutkować zawieszeniem świadczenia. ZUS może później dokonać rozliczenia miesięcznego albo rocznego i wybrać wariant korzystniejszy dla świadczeniobiorcy. Nie zmienia to jednak podstawowej zasady: o ile podczas rozliczenia okaże się, iż przez określony czas wypłacano pieniądze, które ze względu na wysokość osiągniętych przychodów nie powinny zostać wypłacone w takiej wysokości, powstaje kwota do rozliczenia.
To nie dotyczy większości emerytów po ukończeniu 60 lub 65 lat
Tu pojawia się najważniejsze zastrzeżenie. Sam fakt, iż ktoś jest emerytem i przez cały czas pracuje, nie oznacza automatycznie limitu dorabiania. Osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny – w tej chwili 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – mogą co do zasady dorabiać bez ograniczeń i wysokość ich zarobków nie powoduje zmniejszenia ani zawieszenia zwykłej emerytury. Senior mający 67 lat może więc jednocześnie pobierać emeryturę i otrzymywać wysokie wynagrodzenie z pracy bez stosowania progów 6463,20 zł i 12 003,10 zł.
Limity dotyczą przede wszystkim wcześniejszych emerytów, którzy nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego, oraz rencistów objętych zasadami zmniejszania i zawieszania świadczeń. Są także szczególne grupy, których świadczeń nie zmniejsza się ze względu na zarobki, między innymi osoby pobierające określone renty inwalidów wojennych i wojskowych oraz niektóre renty rodzinne po takich osobach. Dlatego przed wyciągnięciem wniosku, iż nowy próg dotyczy konkretnego seniora, trzeba najpierw sprawdzić rodzaj pobieranego przez niego świadczenia i wiek.
Jest jeszcze jeden wyjątek. Emerytura może być zawieszona bez względu na wysokość zarobków
Osoba, która osiągnęła powszechny wiek emerytalny, zasadniczo nie musi już pilnować kwartalnych limitów. Jest jednak inna zasada, która potrafi zaskoczyć osoby przechodzące na emeryturę bez faktycznego kończenia pracy. o ile pracownik po nabyciu prawa do emerytury przez cały czas pozostaje w tym samym stosunku pracy z pracodawcą, u którego był zatrudniony bezpośrednio przed nabyciem prawa do świadczenia, wypłata emerytury może zostać zawieszona do czasu rozwiązania tego stosunku pracy. Wynika to z art. 103a ustawy emerytalnej.
Nie chodzi przy tym o konieczność definitywnego zakończenia aktywności zawodowej. Po rozwiązaniu stosunku pracy senior może ponownie podjąć zatrudnienie, również u tego samego pracodawcy, i po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego dorabiać bez limitu przychodu. Problemem jest kontynuowanie tego samego zatrudnienia bez wymaganej przerwy w momencie uruchamiania wypłaty emerytury. To zupełnie inny mechanizm niż kwartalne progi dorabiania i nie należy tych dwóch zasad ze sobą mieszać.
Umowa o pracę, zlecenie i działalność. ZUS bierze pod uwagę wiele źródeł przychodu
Przy rozliczeniu nie chodzi wyłącznie o klasyczny etat. ZUS uwzględnia przychody z działalności, która podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. Może to być wynagrodzenie ze stosunku pracy, umowy zlecenia, umowy agencyjnej, prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej czy współpracy przy wykonywaniu takiej działalności. Do przychodów mających wpływ na świadczenie mogą być zaliczane również między innymi wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy oraz określone zasiłki i świadczenia wypłacane z ubezpieczeń społecznych.
Znaczenie może mieć również praca wykonywana za granicą. Sam fakt, iż pieniądze nie wpłynęły od polskiego pracodawcy, nie pozwala z góry założyć, iż ZUS ich nie uwzględni. Dlatego osoba pobierająca świadczenie objęte limitami powinna sprawdzić swoją sytuację przed rozpoczęciem dodatkowej pracy, a nie dopiero wtedy, kiedy dostanie decyzję o rozliczeniu. Przy kilku źródłach dochodu szczególnie łatwo przeoczyć moment, w którym łączny przychód zaczyna przekraczać obowiązujący próg.
Mazowsze ma najwięcej pracujących emerytów w Polsce
Temat ma szczególne znaczenie dla Warszawy i Mazowsza, bo właśnie tutaj mieszka największa grupa pracujących emerytów w kraju. Z najnowszego dostępnego opracowania statystycznego ZUS, obejmującego grudzień 2025 r., wynika, iż mieszkańcy województwa mazowieckiego stanowili 16,5 proc. wszystkich pracujących emerytów w Polsce. To najwyższy udział spośród wszystkich województw. Mazowsze prowadzi również po przeliczeniu pracujących emerytów na ogólną liczbę osób pobierających emeryturę – na 1000 emerytów przypadało tutaj 166 osób pozostających aktywnych zawodowo.
Nie oznacza to oczywiście, iż wszystkie te osoby muszą pilnować limitu 6463,20 zł. Znaczna część pracujących warszawskich seniorów osiągnęła już powszechny wiek emerytalny i może pracować bez ograniczeń dotyczących wysokości przychodu. Statystyka pokazuje jednak skalę aktywności zawodowej starszych mieszkańców regionu. W praktyce w Warszawie szczególnie łatwo spotkać również osoby pobierające wcześniejsze świadczenia i jednocześnie pozostające na rynku pracy, dlatego przed przyjęciem dodatkowego zlecenia albo kolejnej pracy dobrze wiedzieć, czy konkretne świadczenie podlega rozliczeniu z przychodem.
ZUS może żądać zwrotu, ale przepisy przewidują także wyjątkowe rozwiązania
Decyzja o zwrocie nie zawsze oznacza, iż całą wskazaną przez ZUS kwotę trzeba natychmiast oddać jednorazowo. Art. 138 ustawy przewiduje możliwość odstąpienia od żądania zwrotu nienależnie pobranych świadczeń w całości lub części, zmniejszenia wysokości potrąceń albo czasowego zawieszenia ich dokonywania, o ile występują szczególnie uzasadnione okoliczności. Nie jest to automatyczna ulga i każda sprawa jest oceniana indywidualnie, ale taki mechanizm istnieje i może mieć znaczenie dla osoby, dla której jednorazowy zwrot dużej kwoty byłby poważnym problemem.
Najbezpieczniejszy scenariusz jest jednak znacznie prostszy: nie czekać na rozliczenie wykonane przez Zakład po kilku latach. Osoba pobierająca wcześniejszą emeryturę lub rentę powinna po rozpoczęciu pracy sprawdzić, czy jej świadczenie podlega limitom, zgłosić ZUS osiąganie przychodu i zachowywać dokumenty pokazujące jego wysokość. Szczególnie teraz warto ponownie wykonać takie obliczenie, ponieważ od 1 września 2026 r. próg spadł z 6694,10 zł do 6463,20 zł, a górna granica z 12 431,80 zł do 12 003,10 zł.
Jak uniknąć sytuacji, w której po latach przyjdzie decyzja o zwrocie pieniędzy?
Pracujący emeryt lub rencista powinien przede wszystkim ustalić, czy w jego przypadku w ogóle obowiązują ograniczenia dorabiania. o ile ma już ukończone 60 lat jako kobieta albo 65 lat jako mężczyzna i pobiera zwykłą emeryturę, limity przychodów co do zasady go nie dotyczą. o ile jednak pobiera wcześniejszą emeryturę albo rentę objętą rozliczeniem, rozpoczęcie pracy i wysokość przychodów należy zgłosić ZUS. Nie warto zakładać, iż skoro pracodawca odprowadza składki i Zakład widzi zatrudnienie w swoim systemie, świadczeniobiorca nie musi wykonywać własnego obowiązku informacyjnego.
Trzeba też pilnować zmian progów, bo nie są one ustalane raz na cały rok. Kwoty 70 i 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia zmieniają się co kwartał, więc wynagrodzenie, które jeszcze latem nie powodowało zmniejszenia świadczenia, od września może znaleźć się powyżej pierwszej granicy. Najważniejszy jest jednak sam ślad, iż ZUS został poinformowany o osiąganiu przychodów. To właśnie ten fakt ma znaczenie przy późniejszym ustalaniu okresu, za który Zakład może domagać się zwrotu nienależnie wypłaconych pieniędzy. Przy zgłoszonym przychodzie przepisy ograniczają ten okres do 1 roku kalendarzowego poprzedzającego rok decyzji o rozliczeniu, podczas gdy brak takiego powiadomienia może oznaczać rozlicznie choćby 3 wcześniejszych lat.







![Planowanie przestrzenne i uchwały dotyczące mienia – trwa 59. sesja Rady Miasta Krakowa [relacja live]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/09/sesja-16-wrzesnia.jpg)



