Mamy do czynienia z użyciem siły dla uzyskania efektów wyznaczonych przez dysponentów tejże siły. We wszystkich tych przypadkach podstawowym argumentem agresji jest obrona woluntarystycznie rozumianej wolności tych państw. Tu pojawia się pytanie: w jakiej mierze wolność rozumiana przez jedno państwo może usprawiedliwiać napaść na drugie państwo? Warto przypomnieć, iż polskie powstania i walki w II wojnie światowej były prowadzone pod hasłem „za naszą i waszą wolność”. choćby powstanie „Solidarności” było przeniknięte tą ideą. My naszą walkę rozumieliśmy jako bój o suwerenność i niepodległość narodów. I przegrywaliśmy, bo inne państwa wyznawały doktrynę wolności, którą jest dążenie do dominacji.