Polska wzmacnia obronę powietrzną. Agencja Uzbrojenia zawarła kontrakt wartości niemal 15 miliardów złotych na system przeciwlotniczy San, który ma chronić kraj przede wszystkim przed dronami wroga. Umowę podpisano w obecności premiera Donalda Tuska i wicepremiera, szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Kontrakt zawarło konsorcjum składające się z PGZ, APS oraz norweskiego Kongsberga. Realizacja programu ma potrwać dwa lata. Uroczystość podpisania odbyła się w Kobyłce pod Warszawą, w zakładach PIR-Radwar.
System San składa się z modułów baterii systemów przeciwlotniczych zdolnych do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Ma uzupełnić rozwijany wielowarstwowy system obrony powietrznej Polski.
Część szerszego systemu
Wielowarstwowa obrona powietrzna obejmuje kilka programów. Program Wisła wykorzystuje amerykańskie systemy Patriot o średnim zasięgu. Program Narew bazuje na brytyjskich pociskach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu z rodziny CAMM o zasięgu około 20 kilometrów. Programy Pilica i Pilica+ o bardzo krótkim zasięgu opierają się na polskich działach przeciwlotniczych oraz pociskach Grom i Piorun, a w przyszłości także na rakietach CAMM.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

![Orkan uszkodził myśliwce F-16. Wnioski dla Polski? [KOMENTARZ]](https://cdn.defence24.pl/2026/01/30/1200xpx/xJ4QVEeJQsBrnrU4KLrUpJdftVV1n5aBkk32EW1L.ouj9.jpg)








