Trzy główne fałszywe narracje pojawiły się w przestrzeni publicznej po czwartkowym alercie RCB. Wtedy po raz pierwszy w regionie dostaliśmy SMSy z komunikatem o „zagrożeniu z powietrza” po atakach Rosji na Ukrainie, blisko granicy z Polską.
Według analiz NASK (Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej) dezinformacja opierała się m.in. na teoriach o prowokacji polskich władz i próbie przerzucenia odpowiedzialności za incydent na Ukrainę.
Więcej opowie Michał Gardyas.
Fot. pexels.com











