Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została nową przewodniczącą Polski 2050 i zapowiedziała utworzenie pełnego zarządu partii do końca tygodnia. Szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej wygrała w sobotę powtórzoną drugą turę wyborów, zdobywając 350 głosów przeciwko 309 głosom Pauliny Hennig-Kloski.
W poniedziałek na konferencji prasowej Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła konkretne plany personalne. Nowa przewodnicząca zaproponuje swoją rywalkę z wyborów do zarządu, co ma świadczyć o budowaniu jedności w partii.
«Zostanie zwołana Rada Krajowa, która wybierze tę część zarządu, której nie nominuje przewodnicząca. Do końca tygodnia będziemy mieli pełen zarząd Polski 2050», powiedziała Pełczyńska-Nałęcz. Szef klubu wejdzie do zarządu automatycznie.
Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, otrzyma rekomendację nowej szefowej partii. «Ma moje pełne wsparcie i rekomendację dla Rady Krajowej, żeby taką decyzję podjęła. Jestem w zasadzie na 100 proc. pewna, iż ta decyzja zostanie podjęta i to z bardzo mocnym mandatem», zapewniła Pełczyńska-Nałęcz.
Ryszard Petru nie zostanie natomiast zaproponowany przez przewodniczącą do zarządu, choć ostateczną decyzję podejmie Rada Krajowa.
Regionalizacja i polityczna tożsamość
Pełczyńska-Nałęcz zapowiedziała przekształcenie Polski 2050 w partię bardziej opartą na regionach. «Polska 2050 stanie się partią jeszcze bardziej opartą na sile regionów. Zgodnie zresztą z naszą wspólną obietnicą, chcemy, żeby wszyscy przewodniczący regionów weszli do Rady Krajowej Polski 2050», wyjaśniła. Nowa przewodnicząca zamierza zwołać kongres krajowy partii.
Partia pozostanie w koalicji rządzącej i określa się jako formacja centrowa. «Polska 2050 jest formacją wyrazistego centrum. Bez wyrazistego centrum w Polsce do władzy dojdzie radykalna prawica i dlatego taka partia jest dzisiaj bardzo potrzebna», podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









