Iga Świątek awansowała do czwartej rundy Australian Open po dramatycznym zwycięstwie nad Anną Kalinską 6:1, 1:6, 6:1. Polska tenisistka zdominowała pierwszego seta, przeżyła kryzys w drugim, by ostatecznie odzyskać kontrolę nad meczem w decydującej partii.
Raszynianka potrzebowała godziny i 44 minut, by pokonać rozstawioną z numerem 31 Rosjankę. Sobotnie spotkanie w Melbourne odbyło się pod dachem Margaret Court Arena z powodu fali upałów nawiedzających miasto.
Dominacja i nagły kryzys
Świątek rozpoczęła mecz imponująco, rozgrywając pierwszego seta w zaledwie 24 minuty. Wiceliderka rankingu WTA gwałtownie objęła prowadzenie podwójnym breakiem i wygrała 6:1.
Drugi set przyniósł niespodziewany zwrot. Kalinska całkowicie odwróciła sytuację, wygrywając 6:1 i wyrównując stan meczu. Polka musiała bronić się przed trzema break pointami i nie znalazła sposobu na agresywną grę rywalki.
Przerwy medyczne i decydująca partia
Obie zawodniczki zgłosiły problemy zdrowotne w trakcie meczu. Kalinska wzięła przerwę medyczną po pierwszym secie z powodu bólu dolnej części pleców. Świątek poprosiła o pomoc fizjoterapeuty po drugiej partii z powodu pęcherzy na palcach.
Po powrocie na kort sześciokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych pokazała swoją klasę. Polka wygrała pięć gemów z rzędu i pewnie zamknęła trzeciego seta rezultatem 6:1, odrabiając stratę z drugiej partii.
Nieoczekiwana rywalka w czwartej rundzie
W walce o ćwierćfinał Świątek zmierzy się z Australijką Maddison Inglis. Zawodniczka gospodarzy awansowała do najlepszej szesnastki po wycofaniu się Naomi Osaki z turnieju.
Mistrzyni ubiegłorocznego Wimbledonu i półfinalistka poprzedniej edycji Australian Open pozostaje w grze o kolejny wielki sukces. Turniej w Melbourne potrwa do 1 lutego.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









