81 zwierząt w skrajnych warunkach - prezeska pseudo-schroniska przed sądem

upday.com 2 godzin temu
Obiekt w Hucisku (Małopolska), w którym ujawniono skrajnie złe warunki trzymania zwierząt oraz truchła psów, nie był zgłaszany jako schronisko – poinformował PAP Urząd Gminy Stryszawa. Podkreślił, iż nie przekazywał osobom prowadzącym to miejsce pieniędzy w związku z opieką nad zwierzętami. PAP

Proces przeciwko Ludmile S., prezesce stowarzyszenia Frikaj, oraz jej partnerce Aleksandrze T. w sprawie znęcania się nad zwierzętami toczy się w trybie zwykłym. Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 12 marca. Oskarżone odrzuciły wyrok nakazowy wydany w maju ubiegłego roku, który zapadł po odkryciu pod koniec października 2023 roku skrajnie złych warunków, w jakich przetrzymywano 81 zwierząt na gospodarstwie w Hucisku.

Obie kobiety nie przyznały się do winy. Ich sprzeciw wobec wyroku nakazowego sprawił, iż sprawa trafiła do sądu w trybie zwykłym. Grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Odkrycie na gospodarstwie

W Hucisku znaleziono 54 psy, 9 koni, 3 cielęta, 6 kóz, 8 świnek morskich i jednego kucyka. Stowarzyszenie Frikaj, które prezentowało się jako organizacja chroniąca zwierzęta domowe i gospodarskie, prowadziło w rzeczywistości "pseudo-schronisko". Zwierzęta były przetrzymywane w skrajnie złych warunkach – psy umierały z głodu, konie stały we własnych odchodach, na terenie znajdowały się też padłe zwierzęta.

Pierwsze sygnały dotyczące działalności Frikaj wpłynęły do gminy Stryszawa już 2 lutego 2023 roku. Stowarzyszenie wynajęło wówczas nieruchomość, deklarując, iż obiekt nie będzie funkcjonował jako schronisko. Pierwsza anonimowa skarga na uciążliwości związane z hałasem pochodzącym od zwierząt wpłynęła 17 kwietnia 2023 roku.

Odpowiedzialność i konsekwencje

Władze gminy Stryszawa wyjaśniły, iż nie miały żadnych umów ani przekazów finansowych ze stowarzyszeniem Frikaj. Po otrzymaniu pierwszej skargi zwróciły się do organizacji z prośbą o wyjaśnienia. Zaniepokojeni mieszkańcy zgłaszali sprawę również do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Wadowicach, policji oraz Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Wyrok nakazowy z maja ubiegłego roku przewidywał karę ograniczenia wolności w formie nieodpłatnej pracy na cele społeczne, zakazy posiadania zwierząt i wykonywania zawodów związanych z kontaktem ze zwierzętami oraz rekompensaty finansowe w wysokości 15 tysięcy i 10 tysięcy złotych. Oskarżone jednak odrzuciły to rozstrzygnięcie.

Strona internetowa stowarzyszenia Frikaj jest w tej chwili nieaktywna. Mimo to organizacja przez cały czas prowadzi internetowe zbiórki pieniędzy «na pomoc zwierzętom». Stowarzyszenie nie odpowiedziało na zapytania dotyczące sprawy.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału