Alarm nad samolotem z Warszawy. Izrael poderwał myśliwce, a wszystko zaczęło się od jednego błędu

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Lot z Warszawy do Tel Awiwu zakończył się nieoczekiwanym zwrotem akcji. Izraelskie wojsko poderwało myśliwce po otrzymaniu sygnału o możliwym porwaniu samolotu lecącego z Polski. Sytuacja wyglądała bardzo poważnie, ale ostatecznie okazało się, iż alarm wywołał błąd podczas obsługi pokładowych systemów. Mimo to uruchomiono pełne procedury bezpieczeństwa.

Zdjęcie poglądowe. Samolot PLL LOT. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Jeden kod wystarczył, by uruchomić alarm

Do incydentu doszło we wtorek podczas rejsu LO155 z Warszawy do Tel Awiwu. Samolot, obsługiwany przez Electra Airways na zlecenie PLL LOT, znajdował się już w przestrzeni powietrznej Turcji, gdy systemy wykryły sygnał oznaczający możliwość porwania maszyny. Zgodnie z międzynarodowymi procedurami służby natychmiast potraktowały zgłoszenie jako realne zagrożenie.

Jak przekazał rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski, przyczyną zdarzenia było błędne ustawienie kodu transpondera. To urządzenie automatycznie przekazuje kontrolerom ruchu lotniczego informacje o locie. Jeden z kodów oznacza sytuację związaną z bezprawnym przejęciem statku powietrznego.

Po wykryciu sygnału kontrola lotów skontaktowała się z załogą. Pilot potwierdził, iż alarm został uruchomiony omyłkowo i nie doszło do żadnego zagrożenia.

Izrael poderwał myśliwce. Ruszyły procedury bezpieczeństwa

Mimo szybkiego wyjaśnienia sytuacji izraelskie siły powietrzne uruchomiły standardowe procedury reagowania. Według izraelskich mediów do lotu poderwano dwa myśliwce, które miały zweryfikować sytuację. Wojsko poinformowało później, iż incydent został zakończony i nie stwierdzono zagrożenia dla bezpieczeństwa.

Rzecznik PLL LOT zaznaczył jednak, iż samo poderwanie myśliwców nie oznacza automatycznie, iż maszyny dotarły bezpośrednio do samolotu lecącego z Polski.

Samolot nie doleciał do Tel Awiwu

W związku z obowiązującymi procedurami Airbus A320 nie kontynuował lotu do Izraela. Maszyna zawróciła w rejonie Cypru i została skierowana do Burgas w Bułgarii, gdzie bezpiecznie wylądowała. Po przylocie pasażerowie przeszli dodatkowe kontrole prowadzone przez lokalne służby. Linie lotnicze zapewniły, iż nikomu nic się nie stało, a pasażerowie otrzymali dalsze informacje dotyczące podróży.

LOT: to wyjątkowo rzadkie zdarzenie

PLL LOT podkreśla, iż podobne sytuacje należą do absolutnych wyjątków. Według przewoźnika wszystko wskazuje na błąd ludzki, jednak dokładne okoliczności zostaną jeszcze przeanalizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami. Zdarzenie zostanie również zgłoszone adekwatnym organom lotniczym.

Izraelski portal Ynet poinformował natomiast, iż tamtejsze władze traktują incydent jako bardzo nietypowy i zapowiedziały wszczęcie szczegółowego postępowania wyjaśniającego.

Warszawa była początkiem całego incydentu

To właśnie z Lotniska Chopina w Warszawie wystartował rejs LO155 do Tel Awiwu. Stolica jest głównym portem obsługującym regularne połączenia PLL LOT do Izraela, dlatego każde zdarzenie dotyczące tego kierunku natychmiast przyciąga uwagę służb lotniczych i pasażerów.

Choć alarm został wywołany przez pomyłkę, przypadek pokazuje, iż choćby pojedynczy błędnie ustawiony kod może uruchomić międzynarodowy system bezpieczeństwa obejmujący kontrolę ruchu lotniczego, wojsko i służby kilku państw. Dla pasażerów odlatujących z Warszawy oznaczało to wielogodzinne opóźnienia oraz zmianę planu podróży, mimo iż zagrożenia w rzeczywistości nie było.

Co oznacza kod porwania w transponderze?

Transponder to jedno z najważniejszych urządzeń znajdujących się na pokładzie samolotu. Oprócz identyfikacji maszyny umożliwia także przekazywanie specjalnych kodów alarmowych do kontroli lotów. Jeden z nich oznacza podejrzenie bezprawnego przejęcia statku powietrznego.

Po wykryciu takiego sygnału służby nie mogą zakładać, iż doszło do pomyłki. Każdy alarm traktowany jest jako potencjalnie prawdziwy, dlatego natychmiast uruchamiane są procedury bezpieczeństwa, które mogą obejmować kontakt z załogą, zmianę trasy lotu, eskortę wojskową, a choćby awaryjne lądowanie.

Idź do oryginalnego materiału