Ambasador USA Rose odpowiada na słowa Trumpa o NATO - nazywa Polskę rodziną

upday.com 3 godzin temu
Prezydent USA Donald Trump, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i ustępujący prezydent Polski Andrzej Duda podczas szczytu NATO w Hadze (Zdjęcie symboliczne) (Photo by Christian Hartmann / POOL / AFP) (Photo by CHRISTIAN HARTMANN/POOL/AFP via Getty Images) Getty Images

Ambasador USA w Polsce Thomas Rose wydał oświadczenie, w którym nazwał Polskę "rodziną" i podkreślił jej wkład w misje wojskowe, odpowiadając na kontrowersyjne wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa o NATO. Rose zapewnił, iż lojalność Polski nie zostanie zapomniana przez Amerykanów.

Donald Trump w czwartkowym wywiadzie dla Fox News skrytykował NATO, określając sojusz jako «ulicą jednokierunkową». Prezydent USA stwierdził, iż Stany Zjednoczone «nigdy nie potrzebowały» pomocy sojuszników i iż wojska NATO w Afganistanie «trzymały się trochę z tyłu» oraz «trochę z dala od linii frontu». Słowa Trumpa wywołały oburzenie wśród przywódców państw NATO, w tym Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii.

Oświadczenie ambasadora Rose'a

Thomas Rose w odpowiedzi na słowa Trumpa wydał mocne oświadczenie podkreślające rolę Polski. «Fakt, iż Stany Zjednoczone nie potrzebowały tak naprawdę wsparcia tak wielu sojuszników w Afganistanie czy Iraku, sprawia, iż natychmiastowe wsparcie, jakie otrzymaliśmy od tak wielu sojuszników, w tym przede wszystkim Polski, jest tym bardziej znaczące i tym bardziej doceniane», napisał ambasador.

Rose podkreślił wyjątkowy charakter relacji polsko-amerykańskich. «Polska jest czymś więcej niż tylko lojalnym i godnym zaufania sojusznikiem. Jest czymś więcej niż tylko partnerem, który pomaga dzielić nasze ciężary, ponosić nasze ryzyko i stać ramię w ramię z amerykańskimi mężczyznami i kobietami w mundurach. Polska robi to wszystko bardziej, ponieważ Polska jest rodziną», stwierdził.

Ambasador opublikował również wpis na platformie X, w którym zapewnił, iż «Polska nie ma większego przyjaciela niż prezydent Donald Trump». Rose podkreślił, iż Trump «wielokrotnie podkreślał swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski oraz jej niezachwianego zaangażowania w sojusz NATO, w tym solidarności i służby u boku sojuszników w Iraku i Afganistanie».

Reakcja Nawrockiego

Prezydent Karol Nawrocki w niedzielę podczas wizyty roboczej w Wilnie odniósł się do słów Trumpa. «O kim konkretnym myślał prezydent Donald Trump w tej wypowiedzi tego nie wiem», powiedział na wspólnej konferencji prasowej z prezydentami Litwy i Ukrainy.

Nawrocki przypomniał, iż 48 godzin przed kontrowersyjnym wywiadem Trump nazwał polskich żołnierzy «great Warriors». «Ja jestem przekonany, iż o Polsce nie myślał, bo nie po to mówiłby mi 48 godzin wcześniej, iż jesteśmy "great Warriors" wielokrotnie to powtarzając», stwierdził prezydent.

Nawrocki skrytykował tych, którzy podnieśli alarm po słowach Trumpa. «Zauważam, iż największe larum podnoszą często ci, którzy jeszcze nie przeprosili za obrażanie polskiego żołnierza, a są Polakami albo polskimi parlamentarzystami, albo polskimi celebrytami», powiedział.

Głos Donalda Tuska

Donald Tusk przypomniał o poległych polskich żołnierzach. «22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, iż Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi», napisał były premier.

W misji w Afganistanie, która trwała od 2002 do 2021 roku, poległo 44 Polaków - 43 żołnierzy i jeden cywil. Polskie siły osiągały w szczytowym momencie liczebność 2600 żołnierzy. W całej niemal dwudziestoletniej operacji NATO w Afganistanie zginęło ponad 3500 żołnierzy sojuszniczych, w tym 2500 Amerykanów.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału