Tom Rose zabrał głos
Do wydarzeń, do których doszło na Lubelszczyźnie, odniósł się ambasador USA w Polsce Tom Rose. Napisał on na platformie X:
Jesteśmy w stałym kontakcie z polskim rządem – w tym szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i szefem MSZ Radosławem Sikorskim, jak również z ambasadorem USA przy NATO Mattem Whitakerem oraz sojusznikami z NATO, po dzisiejszym porannym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez wystrzelony przez Rosję pocisk, który spadł głęboko na terytorium Polski.
Ambasador Tom Rose podkreślił, iż każde naruszenie terytorium państwa NATO jest traktowane przez USA bardzo poważnie. Zapewnił o pełnym wsparciu dla Polski oraz ścisłej współpracy z polskimi władzami w ramach prowadzonego śledztwa. Dodał, iż Stany Zjednoczone pozostają zaangażowane w ochronę terytorium Sojuszu i wzmacnianie jego wspólnego bezpieczeństwa.
Ściśle koordynujemy działania z polskimi władzami w miarę postępu śledztwa i pozostajemy zaangażowani w obronę terytorium Sojuszu oraz utrzymanie zbiorowego bezpieczeństwa NATO – zapewnił.
Rzecznik SHAPE, pułkownik Martin O’Donnell, poinformował, iż NATO pozostaje w stałym kontakcie z polskimi władzami w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. Zapewnił również, iż Sojusz podejmie wszelkie niezbędne działania w celu ochrony swojego terytorium. Incydent omawiali także szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła i naczelny dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich, uzgadniając dalsze kierunki postępowania.
Wybuch pod Lublinem
W czwartek rano uzbrojony pocisk, najprawdopodobniej rosyjska rakieta manewrująca Ch-101, naruszył polską przestrzeń powietrzną i spadł w pobliżu Tarnawy-Kolonii na Lubelszczyźnie. Do incydentu doszło podczas nocnego, zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę. Premier Donald Tusk poinformował, iż rakieta była z dużym prawdopodobieństwem rosyjska, co potwierdzały również ustalenia przedstawione przez szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Premier zapowiedział dokładną analizę zarówno działań Rosji i Ukrainy, jak i reakcji polskich służb, aby w przyszłości skuteczniej reagować na podobne zagrożenia.









