Andruszkiewicz nazywa zarzuty "bajeczką" - grozi mu 5 lat więzienia za fałszowanie list

upday.com 2 godzin temu
Prokuratura Regionalna w Lublinie przedstawiła w środę zastępcy szefa KPRP Adamowi Andruszkiewiczowi zarzut kierowania podrabianiem przez inne osoby list poparcia kandydatów Ruchu Narodowego w wyborach do sejmiku woj. podlaskiego w 2014 r. Podejrzany nazwał zarzut „wyssaną z palca bajeczką”. PAP

Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa kancelarii prezydenckiej, usłyszał zarzut kierowania fałszowaniem list poparcia dla kandydatów Ruchu Narodowego w wyborach samorządowych z 2014 roku. Polityk PiS został przesłuchany w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie i nie przyznał się do winy. Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed dekady, ale nabiera znaczenia ze względu na wysokie stanowisko zajmowane w tej chwili przez podejrzanego.

Prokuratura zarzuca Andruszkiewiczowi, iż w okresie od 1 września do 6 października 2014 roku kierował fałszowaniem podpisów na listach wyborczych do sejmiku województwa podlaskiego. Wybory odbyły się 16 listopada 2014 roku. Za ten czyn grozi kara do 5 lat więzienia.

Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Lublinie, poinformowała, iż podejrzany złożył wyjaśnienia, których treści śledczy nie ujawnili. Andruszkiewicz publicznie odrzucił oskarżenia.

Reakcja polityka

Andruszkiewicz zamieścił na portalu X ostry wpis po wizycie w prokuraturze. Nazwał zarzuty «kłamliwymi tezami» i stwierdził: «12 lat szczegółowego śledztwa, kilkanaście opinii grafologicznych i wbrew oszczerstwom medialnym - zarzutów o fałszowanie podpisów brak. Mówiłem!»

Polityk sugeruje polityczne motywy sprawy. «Na potrzeby polityczne uznano, iż jakiś zarzut musi być» - napisał. Zaprzeczył, by wydawał komukolwiek polecenia fałszowania podpisów: «Otóż nic nikomu nie kazałem, a ten zarzut to wyssana z palca bajeczka użyta dziś jako polityczna pałka. Obalę tę kłamliwą tezę podobnie jak tę, iż niby osobiście fałszowałem podpisy».

Dekada śledztwa

Śledztwo rozpoczęło się w listopadzie 2014 roku po zawiadomieniu Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku. Prokuratura zbadała 1761 podpisów na listach wyborczych, z czego 501 poddano szczegółowej analizie porównawczej. Przesłuchano 1596 świadków i uzyskano 59 opinii biegłych z zakresu grafologii.

Status podejrzanych uzyskało łącznie 9 osób. Jeden z podejrzanych konsekwentnie wskazywał na Andruszkiewicza jako organizatora akcji, także podczas konfrontacji. Sprawa była wielokrotnie przekazywana między prokuraturami - w 2016 roku, w lutym 2019 roku i ponownie w październiku 2024 roku trafiła do Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Andruszkiewicz to polityk PiS z Podlasia, były wiceminister cyfryzacji w rządzie Zjednoczonej Prawicy. W przeszłości kierował Młodzieżą Wszechpolską i był związany z Ruchem Narodowym. Na stanowisko zastępcy szefa kancelarii prezydenckiej powołał go Karol Nawrocki w sierpniu ubiegłego roku.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału