Andrzej Poczobut uhonorowany w Opolu. „Jest pan drogowskazem”

opolska360.pl 3 godzin temu

Andrzej Poczobut został uhonorowany w Opolu podczas uroczystej sesji rady miasta. Z inicjatywą nadania mu tytułu wyszli minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.

Przemawiając prezydent przypomniał, iż Opole było i jest miastem mniejszości. Kiedyś to była mniejszość polska, teraz to mniejszość niemiecka.

– Opole to miasto otwarte na różnorodność. Wolność i demokracja to wartości, które nam przyświecają. I takie wartości reprezentuje Andrzej Poczobut – mówił Arkadiusz Wiśniewski podczas sesji w ratuszu w Opolu.

– Łukaszenka, satrapa i dyktator, chce by świat zapomniał o niepodległej Białorusi. Pan na to nie pozwala – zaznaczał prezydent Opola, zwracając się do Andrzeja Poczobuta.

– Nie wybieramy czasów, w jakich żyjemy. Ale wybieramy jak w tych czasach żyć. Pan wybrał drogę trudną, ale w zgodzie z sobą. Nigdy pan nie uciekał. Jest pan drogowskazem dla pracy na rzecz wolności, demokracji i tolerancji – podkreślał Arkadiusz Wiśniewski.

Prezydent Opola przytoczył też słowa Andrzeja Poczobuta, iż „wychował się w państwie totalitarnym, a żyje w autorytarnym”.

– W tym kontekście cieszę się na widok młodych ludzi na sali. Dla was wolność wydaje się czymś oczywistym. Popatrzcie na uhonorowanego. On pokazuje, jak wiele trzeba poświęcić dla wolności i jak kilka trzeba, by ją stracić – stwierdził.

Andrzej Poczobut w Opolu wspomina Romana Kirsteina

Nowy Honorowy Obywatel Miasta Opola w krótkim wystąpieniu podziękował za nadany mu tytuł. Zaznaczył też, iż nie byłoby współpracy Opola ze Związkiem Polaków na Białorusi, gdyby nie jeden człowiek.

– Jego niestety z nami już nie ma. Był to Roman Kirstein – powiedział Andrzej Poczobut.

Zaznaczył jak ważne są kolonie organizowane dla polskich dzieci z Białorusi, podczas których przyjeżdżają do Opola.

– W kraju, w którym dominuje język rosyjski, nie jest łatwo zachęcić młodego człowieka do nauki języka polskiego. Ale gdy oni przyjeżdżają tutaj, mogą zobaczyć inny, lepszy świat, to zyskują do tego motywację. I zachęcają rówieśników – zauważył Andrzej Poczobut w Opolu.

Piotr Kirstein, syn Romana Kirsteina, jeszcze przed uroczystością wspominał wizyty przedstawicieli Związku Polaków na Białorusi.

– My zapraszamy ich dzieci do Polski, a gdy dwa lata temu mieliśmy tu powódź, to związek nie był obojętny. Przekazali wsparcie powodzianom – przypomniał.

O Andrzeju Poczobucie powiedział, iż to „bohater obecnych czasów”. I nie dziwił się zapowiedziom, iż zamierza on wrócić na Białoruś.

– Ci, co walczyli w o wolność w czasach „Solidarności”, też chcieli być tutaj, pomimo ryzyka i represji. Bo jak się jest dalej, to trudno walczyć o zmiany na lepsze – stwierdził.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału