Amerykańska baza wojskowa w Irbilu, na terenie irackiego Kurdystanu, padła w niedzielę celem ataku z użyciem dronów oraz pocisków balistycznych. Jak informuje "Wall Street Journal", nikt nie został ranny, a obiekt nie został zniszczony. Odpowiedzialność za uderzenie wzięła na siebie sprzymierzona z Iranem szyicka organizacja.