Będą zmiany w systemie alarmowania i ostrzegania

radiokielce.pl 55 minut temu
Zdjęcie: Będą zmiany w systemie alarmowania i ostrzegania


Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i MON przygotowują szczegółowy raport i propozycje zmian – poinformował w czwartek premier Donald Tusk, odpowiadając na pytanie o zmiany w systemie alarmowania i ostrzegania.

Premier Donald Tusk w czwartek w Krakowie zapowiedział, iż w sprawie zmian w systemie ostrzegania odbędzie się konferencja prasowa. Dodał, iż propozycje w tej sprawie przygotowują resorty spraw wewnętrznych i administracji, obrony narodowej oraz RCB.

– Dzisiejszej nocy miały miejsce bardzo masywne ataki rosyjskie na zachodnią Ukrainę, niedaleko naszych granic. Nasze myśliwce były w powietrzu, ale nie doszło na szczęście do naruszenia naszej strefy powietrznej – powiedział premier.

Wcześniej w czwartek w TOK FM szef MSWiA Marcin Kierwiński na uwagę prowadzącej, iż gdy 30 lipca rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną Krajowy System Ostrzegania i Alarmowania zadziałał z opóźnieniem, bo napotkał na problemy ludzkie i proceduralne, odpowiedział, iż syrena wyje wtedy, kiedy służba cywilna otrzymuje informacje od wojska, iż zagrożenie jest bardzo realne.

– I oczywiście, ten system w dzisiejszej konstrukcji ma swoje opóźnienie. Ktoś, kto fizycznie uruchamia tę syrenę, przecież on nie wie, on ma tylko informację: nadchodzi realne zagrożenie, włącz syrenę. Czy ten system jest dzisiaj doskonały? Czy jest lepszy niż był 3 lata temu? Tak – powiedział Kierwiński.

Szef MSWiA zapewnił, iż system jest przez cały czas rozbudowywany. – Do końca tego roku chcemy podpisać porozumienia, aby zarządzanie kryzysowe w takich sytuacjach było przekazane z powiatów do Państwowej Straży Pożarnej, bo tam jest stały dyżur. Pracujemy, żeby do końca roku wszystkie powiaty podpisały stosowne umowy w tym zakresie. Pracujemy nad tym, aby system syren mógł być uruchomiony automatycznie dla danego obszaru z poziomu albo komendy wojewódzkiej, albo komendy głównej PSP albo Rządowego Centrum Bezpieczeństwa – mówił Kierwiński.

Dodał, iż chce, aby do końca roku „każdy z nas mógł pobrać aplikację, która będzie mówić o zagrożeniu”. – Równolegle pracujemy także nad systemem broadcastowym, czyli takie trochę automatyczne przejęcie naszej komórki, która działa jako syrena alarmowa. Ale tutaj jesteśmy też technologicznie uzależnieni od operatorów – powiedział.

W czwartek po godz. 4 RCB wysłało alert o treści: „UWAGA! UWAGA! UWAGA! NA OBSZARZE ZACHODNIEJ UKRAINY TRWA ZMASOWANY ATAK POWIETRZNY. ŚLEDŹ KOMUNIKATY” do mieszkańców potencjalnie zagrożonych powiatów z województw lubelskiego i podkarpackiego. Po ok. godzinie alert został odwołany, o czym ponownie w wiadomości SMS poinformowani zostali mieszkańcy.

To pierwszy raz, gdy RCB poinformowało o ataku na obszarze zachodniej Ukrainy oraz odwołało alert.

Idź do oryginalnego materiału