41 żywych i w dużej części znajdujących się pod ochroną jaszczurek próbował przemycić do Polski 41-letni Białorusin. Gady warte 100 tysięcy złotych zostały zakupione w Rosji i miały trafić do obywatela Polski. Ten miał je nabyć po nieproporcjonalnie niższej cenie.
Białorusin próbował przemycić do Polski żywy towar. Był wart majątek

Pojazd ciężarowy, którym poruszał się 41-letni obywatel Białorusi został zatrzymany do kontroli przez funkcjonariuszy Oddziału Celnego w Koroszczynie. W kabinie kierowcy i agregacie naczepy mundurowi odnaleźli plastikowe pudełka i worki. Wewnątrz znajdowało się 41 jaszczurek.
"Po wstępnej weryfikacji gadów, przeprowadzonej przez koordynatora ds. CITES lubelskiej KAS, ustalono, iż jaszczurki należą do różnych gatunków: Goniurosaurus, jaszczurki szyszkowcowate (Smaug, Cordyllus), Calotes oraz Lacerta" - napisano w wydanym przez służby komunikacie.
Zagrożone wyginięciem jaszczurki miały trafić do Polski. Przemytnik nabył je w Rosji
Obywatel Białorusi, który kierował pojazdem tłumaczył w rozmowie z mundurowymi, iż zwierzęta kupił przez internet na terenie Rosji. Zamierzał sprzedać je nieznajomemu mężczyźnie w Polsce za kwotę 3 tysięcy euro (ok. 13 270 zł).
To kwota nieporównywalnie mniejsza od rynkowej ceny okazów, z którymi miał do czynienia. Lubelska KAS podaje, iż zwierzęta warte są ok. 100 tysięcy złotych.
ZOBACZ: Wszedł z pytonem do sklepu. Biolog: Nie zaleca się wyprowadzania węży na spacer
Co więcej, część z przewożonych przez 41-latka gadów jest chronionych prawnie na podstawie przepisów Konwencji Waszyngtońskiej CITES regulującej handel m.in. dzikimi zwierzętami zagrożonymi wyginięciem.
41-letni Białorusin odpowie przed sądem. Zwierzęta trafiły pod opiekę specjalistów
- Zatrzymany wpłacił 40 tys. zł na zabezpieczenie kary. Sprawa została skierowana do sądu. W przypadku przestępstwa z ustawy o ochronie przyrody, a z takim mamy tu do czynienia, grozi kara więzienia do pięciu lat - przekazała w rozmowie z polsatnews.pl nadkom. Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.
ZOBACZ: Służby na Mazurach szukają serwala sawannowego. Uciekł z prywatnej posesji
Jaszczurki trafiły już pod profesjonalną opiekę. We wtorek przekazano je przedstawicielom Centralnego Azylu dla Zwierząt (CADZ).
Jak poinformowała nas nadkom. Siemieniuk, o ile w skali światowej handel okazami CITES jest realnym problemem, o tyle na wschodniej granicy Polski to zjawisko raczej marginalne. Zdarzają się jednakowoż próby przemytu papug, kameleonów, ptaszników, żółwi, czy pijawek, a także ozdób i innych materiałów wykonanych ze skór i kości zwierząt chronionych.










