Rosja wykorzystała pomyłkę Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w swoich wewnętrznych przekazach propagandowych, jednak nie posłuży się nią do bezpośredniego zaszkodzenia Polsce – ocenia Michał Marek z NASK w rozmowie z PAP. Inaczej sprawę postrzega kpt. rez. Maciej Milczanowski, który wskazuje na głębokie opóźnienia w polskiej polityce informacyjnej jako źródło podobnych błędów.