Byłam więźniarką białoruskiej kolonii karnej. Opowieść Marfy Rabkovej

oko.press 2 godzin temu
Trafiłam na 15 lat do kolonii karnej, ale trudniej mi było się pogodzić z wyrokiem, gdy z trzech lat podskoczył do dwunastu. Gdy pojawia się wyrok dwucyfrowy, to już nie ma wielkiej różnicy, czy jest to 12, czy 15 lat. Żal mi było tylko mojej mamy, którą starałam się przygotować na wysoki wyrok. Ale do tego nie da się przygotować.
Idź do oryginalnego materiału