"Przekroczyli granicę". Rosja grzmi po decyzji azjatyckiego kraju

polsatnews.pl 2 godzin temu

- Nasi japońscy koledzy i sąsiedzi z pewnością przekroczyli granicę przyzwoitości w swoich całkowicie niedopuszczalnych oświadczeniach - oznajmił minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Słowa polityka padły w następstwie krytyki, jaką władze Japonii skierowały wobec Kremla po wizycie Władimira Putina na wyspie Iturup, stanowiącej część spornego archipelagu Kuryli.

www.kremlin.ru
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow

Mianem "całkowicie niedopuszczalnych" Siergiej Ławrow określił "oświadczenia, iż prezydent nie może odwiedzać którejkolwiek części terytorium Rosji". Zdaniem szefa rosyjskiego MSZ, który stanowisko w tej sprawie przekazał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, Japonia "powinna zająć się sprawami wewnętrznymi, zamiast atakować Moskwę".

Japonia grzmi po ruchu Putina. Siergiej Ławrow: Całkowicie niedopuszczalne

Siergiej Ławrow oskarżył japońskie władze o "próbę dostosowania prawa międzynarodowego" do potrzeb zarówno swoich, jak i Stanów Zjednoczonych. W ocenie polityka Tokio "uchyla się od historycznej odpowiedzialności i narusza własną konstytucję". - Trzy zasady dotyczące polityki bezatomowej, armia, która już próbuje prowadzić działania za granicą, co do tej pory było zabronione przez konstytucję. To oczywiście budzi poważny niepokój - mówił minister.

ZOBACZ: Pierwsza taka wizyta Putina. Zdecydowana reakcja azjatyckiego kraju

Podczas konferencji Ławrow poinformował również, iż rosyjskie MSZ wezwało ambasadora Japonii w Moskwie Akirę Muto, aby "wyjaśniono mu, jak należy wykonywać swoje obowiązki", ale dyplomata "z niejasnych powodów nie stawił się na Placu Smoleńskim".

Władimir Putin na wyspie Iturup. "Japonia stanowczo protestuje"

Wcześniej analogiczny komunikat o wezwaniu ambasadora Rosji w Tokio wystosowało MSZ Japonii. Szef tamtejszego resortu dyplomacji Toshimitsu Motegi złożył na ręce Nikołaja Nozdrewa "kategoryczny protest" w związku z wizytą Władimira Putina na wyspie Iturup (jap. Etorofu), należącej do Wysp Kurylskich.

"Terytoria Północne, w tym wyspa Etorofu, są nieodłącznym terytorium Japonii zarówno historycznie, jak i na mocy prawa międzynarodowego. Japonia stanowczo protestuje przeciwko tej wizycie" - przekazał w opublikowanym oświadczeniu.

ZOBACZ: Nowoczesny okręt widziany na Bałtyku. Należy do Rosjan

Część archipelagu stanowi przedmiot sporu między Rosją a Japonią. Konflikt dotyczy czterech wysp nazywanych nazywanych przez Moskwę Kurylami Południowymi, a przez Tokio Terytoriami Północnymi. W 1945 r. Rosjanie zajęli Kuryle, co Japonia uznała za niezgodne z prawem międzynarodowym.

- Wizyta urzędującego prezydenta Rosji jest sprzeczna z niezmiennym stanowiskiem Japonii, rani uczucia japońskiego narodu i jest całkowicie niedopuszczalna - powiedziała premierka Japonii Sanae Takaichi w reakcji na podróż Putina.

WIDEO: "Wszyscy krzyczeli". Dramatyczna relacja pasażerki autokaru
Idź do oryginalnego materiału