Cisza w Waszyngtonie, hałas w Kijowie. Zakulisowa dyplomacja zderza się z atakami Kremla. "Niekończące się dokumenty nie ogrzeją wieżowca"
Zdjęcie: Donald Trump i Władimir Putin. W tle rosyjski atak na Kijów, 9 stycznia 2026 r.
Prawie sfinalizowana umowa dotycząca gwarancji bezpieczeństwa między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą, możliwe spotkanie Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim i nowe rosyjskie ataki pokazują rosnącą przepaść między dyplomacją Zachodu a rzeczywistością na polu walki. Podczas gdy Rosja potępia zachodnie plany i przeprowadza kolejną serię śmiertelnych ataków na ukraińskie miasta, otoczenie Trumpa milczy. Ukraińcy ponoszą teraz ciężar zarówno rosyjskiej agresji, jak i powolnego działania machiny dyplomatycznej. — Na miejscu rozgrywa się brutalna rzeczywistość — ostrzega Jurij Bojeczko z organizacji Hope For Ukraine.











