Czy Dubaj jest niebezpieczny, bo w regionie jest wojna? Tą logiką Polska też powinna być uznana za kraj zagrożony

eswinoujscie.pl 14 godzin temu

Absurdalna narracja o bezpieczeństwie w turystyce

Od kilku miesięcy w internecie i mediach społecznościowych pojawia się coraz częściej powtarzana teza. Według niej Dubaj oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie są rzekomo niebezpieczne, ponieważ w regionie Bliskiego Wschodu dochodzi do konfliktów zbrojnych.

Brzmi to poważnie. Problem polega jednak na tym, iż ta argumentacja kompletnie nie wytrzymuje konfrontacji z faktami i logiką.

Jeżeli bowiem uznamy, iż kraj jest niebezpieczny tylko dlatego, iż gdzieś w regionie toczy się wojna, to trzeba konsekwentnie przyznać jedno.

Według tej samej logiki Polska również powinna zostać uznana za jeden z najbardziej niebezpiecznych państw w Europie.

Wojna przy granicy Polski

Nie trzeba przypominać, iż od lutego 2022 roku za wschodnią granicą Polski trwa pełnoskalowa wojna pomiędzy Rosją i Ukrainą. To największy konflikt zbrojny w Europie od czasów II wojny światowej.

Co więcej, sytuacja ta nie jest tylko abstrakcyjną informacją z serwisów informacyjnych.

W ostatnich latach pojawiały się zdarzenia, które bezpośrednio dotyczyły terytorium Polski.

Na teren naszego kraju spadały rakiety i niezidentyfikowane obiekty powietrzne. W kilku przypadkach sprawy te budziły ogromne kontrowersje i pytania o bezpieczeństwo. – Błaszczak pamiętasz ??

Jedna z rakiet została odnaleziona dopiero po wielu miesiącach w lesie. W sprawie pojawiały się pytania o działania wojska i systemu obrony powietrznej.

Również w przypadku innych incydentów do dziś nie ma jednoznacznych odpowiedzi, ile dokładnie obiektów spadło na terytorium Polski i jakiego były pochodzenia. Czy Tusk już się z tego wytłumaczył ??

Czy to znaczy, iż Polska jest krajem niebezpiecznym?

Jeżeli zastosujemy tę samą logikę, którą niektórzy próbują stosować wobec Dubaju czy Emiratów, pojawia się bardzo niewygodny wniosek.

Skoro wojna toczy się kilkaset kilometrów od polskich miast, skoro zdarzają się incydenty związane z rakietami czy dronami, to należałoby powiedzieć jedno.

Polska również powinna zostać uznana za kraj niebezpieczny dla turystów.

Czy ktoś poważnie postuluje taki wniosek?

Czy ktoś uważa, iż należy:

zamknąć polskie lotniska
wstrzymać przyloty turystów
ostrzegać przed podróżami do Polski
informować świat, iż nasz kraj jest strefą zagrożenia

Oczywiście nie.

Bo każdy rozsądny człowiek rozumie, iż taka logika jest zwyczajnie absurdalna.

Dubaj jest jednym z najbezpieczniejszych miast świata

Warto przypomnieć fakty.

Dubaj oraz całe Zjednoczone Emiraty Arabskie od lat znajdują się w czołówce najbezpieczniejszych państw świata według wielu rankingów bezpieczeństwa.

Poziom przestępczości jest tam bardzo niski. System prawny jest surowy, a państwo inwestuje ogromne środki w bezpieczeństwo publiczne.

Miasta takie jak Dubaj czy Abu Zabi odwiedzają miliony turystów rocznie.

Lotniska w ZEA należą do najbardziej ruchliwych na świecie.

Każdego dnia lądują tam samoloty z Europy, Azji, Ameryki i Australii.

Nie ma masowych ewakuacji turystów. Nie ma ostrzeżeń światowych organizacji turystycznych o konieczności zamykania kierunku.

Geografia ma znaczenie

W debacie publicznej bardzo często zapomina się o jednym prostym fakcie.

Bliski Wschód to ogromny region.

Odległość pomiędzy Dubajem a wieloma obszarami konfliktów wynosi tysiące kilometrów.

To tak, jakby uznać, iż Hiszpania jest niebezpieczna, ponieważ w Europie Wschodniej trwa wojna.

Albo iż Portugalia jest zagrożona, bo gdzieś w regionie Europy dochodzi do konfliktów.

Takie uproszczenia prowadzą do dezinformacji.

Turystyka potrzebuje rozsądku, nie paniki

Turystyka jest jedną z branż, które najbardziej cierpią na skutek fałszywych narracji i przesadnych strachów.

Wystarczy kilka powtarzanych w internecie opinii, aby powstał mit o rzekomym zagrożeniu.

Tymczasem fakty są inne.

Zarówno Polska, jak i Zjednoczone Emiraty Arabskie pozostają krajami bezpiecznymi dla turystów.

Miliony ludzi każdego roku podróżują do tych miejsc, korzystają z hoteli, restauracji, atrakcji turystycznych i wracają z wakacji zadowoleni.

Czy chcemy odstraszać turystów od Polski?

Warto zadać sobie jedno pytanie.

Czy naprawdę chcemy tworzyć narrację, która działa przeciwko nam samym?

Jeżeli zaczniemy przekonywać świat, iż kraje znajdujące się w pobliżu konfliktów są niebezpieczne, to uderzy to również w Polskę.

W końcu wojna na Ukrainie trwa tuż obok naszej granicy.

Czy chcemy, aby zagraniczne media zaczęły pisać:

nie jedźcie do Polski
tam spadają rakiety
to region wojny

Oczywiście nie.

Dlatego właśnie tak ważne jest, aby w dyskusji o bezpieczeństwie zachować rozsądek i proporcje.

Strach sprzedaje się dobrze, ale nie zawsze ma sens

W mediach społecznościowych emocje rozchodzą się szybciej niż fakty.

Nagłówki o wojnie, zagrożeniu i niebezpieczeństwie przyciągają uwagę.

Problem polega na tym, iż często nie mają one wiele wspólnego z realnym poziomem bezpieczeństwa.

Dubaj pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych na świecie.

Polska również jest odwiedzana przez coraz większą liczbę turystów.

I nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić.

Rozsądek zamiast sensacji

Świat jest dziś pełen napięć i konfliktów. To prawda.

Ale nie oznacza to, iż każde państwo znajdujące się w danym regionie staje się automatycznie strefą wojny.

Takie uproszczenia prowadzą tylko do chaosu informacyjnego.

Dlatego zamiast powtarzać sensacyjne teorie, warto kierować się faktami.

A fakty są takie:

Polska jest bezpiecznym krajem dla turystów.
Dubaj jest bezpiecznym miastem dla turystów.
I miliony ludzi na całym świecie codziennie to potwierdzają.

A incydenty zdarzają się i będą się zdarzać

Idź do oryginalnego materiału