BEZPIECZEŃSTWOI ROZWÓJ
Gołdap stoi dziś przed historycznym momentem zwrotnym. Położenie na samej granicy z agresywną neoimperialną Rosją, bliskość Przesmyku Suwalskiego, budowa Tarczy Wschód, polskie inwestycje obronne z Programu SAFE, wszystko to stawia przed nami ogromne wyzwania, ale też otwiera perspektywy bezprecedensowego skoku rozwojowego.
Jako Gołdapianin, samorządowiec, mieszkaniec przygranicznego regionu, jestem głęboko przekonany, iż rozwijany potencjał obronny Polski może i musi stać się kołem zamachowym dla gospodarki miasta Gołdapi i powiatu gołdapskiego. Naszą przyszłością jest mądra symbioza jedynego uzdrowiska na Mazurach z silnym, nowoczesnym garnizonem wojskowym.
Wykorzystanie rozwijanego potencjału obronnego Państwa nie tylko do zwiększania bezpieczeństwa, ale też jako impulsu rozwojowego dla regionu Warmii i Mazur to zadanie samorządu województwa i samorządów lokalnych, w tym gołdapskich: gminnego i powiatowego, w ścisłej współpracy ze stroną rządową. Jest obustronna świadomość tych szans i wyzwań.
WOJSKA W GOŁDAPI MOGŁO JUŻ NIE BYĆ OD BLISKO 20 LAT…
Pamiętamy trudny czas, gdy ważyły się losy obecności wojska w Gołdapi. Za pierwszego rządu PiS, w 2006 roku zapadła decyzja o wyprowadzeniu wojska z Gołdapi i likwidacji tutejszego garnizonu. Proces ten miał być rozpoczęty w 2007 r. Jesienią 2006 r. o tych zamiarach Sztab Generalny WP poinformował burmistrza Gołdapi.
Gołdapscy samorządowcy pod przywództwem burmistrza Marka Mirosa podjęli starania o uratowanie jednostki. Los nam sprzyjał, zmienił się rząd i po rozpoznaniu potrzeb obronnych Państwa, przy zaangażowaniu ministra obrony narodowej Bogdana Klicha, premier Donald Tusk, podczas spotkania z mieszkańcami Gołdapi 8 września 2008 r. obwieścił: Przyszłość gołdapskiego garnizonu jest bezpieczna. Wojsko pozostało w Garnizonie Gołdap.

Atakował Premiera za tę decyzję były minister obrony z PiS Antoni Macierewicz pytając: Czego mamy bronić pod Gołdapią? Kaliningradu, Bałtijska…?. Filmik z tą wypowiedzią do dziś hula po Internecie.
https://x.com/CTomczyk/status/1898031797335654877
Dzięki tamtej stanowczej decyzji rządu Premiera Donalda Tuska sprzed 18 lat 15. Gołdapski Pułk Przeciwlotniczy pozostał w Gołdapi, będąc dumną częścią naszej lokalnej tożsamości. Dziś czas pójść o krok dalej. Nadszedł moment, aby podjąć starania o rozwinięcie naszego pułku na wyższy stopień organizacyjny – w strukturę BRYGADY, której rdzeń i dowództwo stacjonowałoby właśnie w Gołdapi.
SKOKOWA ZMIANA SKALI – WIĘCEJ ETATÓW I NOWE MIEJSCA PRACY
Co w praktyce oznacza przejście ze struktury pułku do brygady? To przede wszystkim ogromna różnica w liczebności wojska, rodzaju nowoczesnego uzbrojenia i wyposażenia oraz skali zaangażowania Państwa.
Standardowy pułk przeciwlotniczy to zwykle struktura licząca od 1000 do 1500 żołnierzy i pracowników cywilnych. Przekształcenie go w nowoczesną brygadę oznacza skokowy wzrost liczby etatów. Realnie docelowa liczebność brygady przeciwlotniczej czasu pokoju to od 3,5 do choćby 4,5 tysiąca etatów żołnierzy zawodowych, dobrowolnej służby oraz pracowników cywilnych. Pracownicy cywilni stanowią 10–15 proc. tej puli (obsługa finansowa, logistyczna, administracyjna, warsztaty techniczne).
Pułk to oddział taktyczny dowodzony zwykle przez pułkownika. Brygada to związek taktyczny dowodzony zwykle przez generała brygady. Oczywiście jednostki brygady stacjonowałyby prawdopodobnie w kilku miejscowościach. Teraz poza Gołdapią nasz pułk obecny jest też w Elblągu. Brygada przeciwlotnicza ze względów bezpieczeństwa musi operować w systemie garnizonów rozproszonych. W Gołdapi można szacować, iż stacjonowałoby około 40 proc. całkowitego stanu brygady – realnie 1500–1800 żołnierzy i personelu cywilnego, w tym dowództwo brygady, sztab, batalion dowodzenia, pododdziały logistyczne i zabezpieczenia oraz co najmniej jeden dywizjon ogniowy (składający się z około 500 osób).
W zamiejscowych dywizjonach byłoby około 2000- 2500 etatów. Niemniej dla naszego niezbyt ludnego powiatu, dotkniętego jak cały kraj problemem depopulacji (a ten proces wyludniania na terenach nadgranicznych objawia się szczególnie dotkliwie), byłaby to prawdziwa demograficzna i ekonomiczna rewolucja. To z pewnością dziesiątki, a może i setki nowych rodzin, które z czasem zamieszkałyby w naszym regionie, dając potężny impuls lokalnemu budownictwu mieszkaniowemu oraz rynkowi usług, handlu i gastronomii. To także gwarancja stabilniejszej przyszłości dla naszych szkół, przedszkoli i lokalnej infrastruktury medycznej.
NOWOCZESNA TECHNOLOGIA IMPULSEM DLA GOSPODARKI
Zmiana strukturalna to również zupełnie nowa klasa uzbrojenia. w tej chwili nasi żołnierze jako jedni z pierwszych w Polsce, z powodzeniem wdrażają systemy bardzo krótkiego zasięgu oraz zestawy „Mała Narew”. To konfiguracja brytyjskich wyrzutni „iLauncher”, pocisków „CAMM” oraz polskiej stacji radiolokacyjnej „Soła” i systemu dowodzenia „Zenit”. Pierwsze historyczne bojowe strzelanie rakietowe z nowego systemu – chrzest bojowy w warunkach nocnych na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce przyniósł Przeciwlotnikom z Gołdapi spektakularnym sukces. Docelowo jednostka ma operować w ramach pełnego systemu „Narew” oraz zestawów „Pilica+”. Przeformowanie pułku w brygadę przyniosłoby do Gołdapi systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej krótkiego i średniego zasięgu (jak pełnowymiarowa „Narew” czy elementy systemu „Wisła”), a także najnowocześniejsze, polskie ciężkie radary wielofunkcyjne dalekiego zasięgu i zaawansowane, rozbudowane systemy dowodzenia, ale też logistyki i zabezpieczenia. Przejście na poziom brygady oznacza nie tylko rezygnację z tradycyjnej artylerii na rzecz zaawansowanych systemów rakietowych jak „Narew” opartego na pociskach „CAMM” ale też pełne przejście do sieciocentrycznego systemu zarządzania walką „IBCS” – wojskowego Internetu obrony powietrznej- przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.
Ta technologiczna rewolucja to kolejny, bezpośredni nośnik rozwoju gospodarczego. Taki sprzęt wymaga budowy w miejscach stacjonowania nowoczesnego zaplecza: specjalistycznych hal serwisowych, budynków logistycznych, laboratoriów diagnostycznych, magazynów, nowoczesnych garaży i zaawansowanych centrów szkoleniowych z symulatorami.
Realizacja tych wielomilionowych inwestycji to kontrakty dla firm budowlanych, oby lokalnych w jak największym stopniu. Co więcej, obsługa tak zaawansowanych systemów cyfrowych generuje stałe, dobrze płatne miejsca pracy dla wysokiej klasy specjalistów: techników, informatyków, teleinformatyków, specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa, inżynierów łączności cyfrowej, administratorów sieci, elektroników, łącznościowców- zarówno w mundurach, jak i personelu cywilnego.
KOLEJ I TARCZA WSCHÓD – NOWOCZESNE „DUAL USE”
Ogromnym sukcesem po latach starań jest decyzja o powrocie kolei do Gołdapi. Decyzję o przyjęciu Programu „Zintegrowana Sieć Kolejowa”, przewidującego m.in. odbudowę linii kolejowej nr 41 na odcinku Olecko–Gołdap, Premier Donald Tusk ogłosił 22 lipca 2026 r.
Trwa już wycinka samosiejek drzew i krzewów na nieczynnym torowisku z Gołdapi do Olecka. To projekt o znaczeniu cywilizacyjnym, który idealnie wpisuje się w koncepcję infrastruktury podwójnego zastosowania: cywilnego i wojskowego (dual use). Z jednej strony pozwoli mieszkańcom, kuracjuszom i turystom oraz podmiotom gospodarczym docierać do uzdrowiskowej Gołdapi ekologicznym, przyjaznym środowisku transportem, wpływając też na lepsze warunki prowadzenia biznesu przez tutejsze firmy. Z drugiej strony, w kontekście rozbudowy Tarczy Wschód i logistyki nowej brygady, sprawna sieć kolejowa to fundament bezpieczeństwa państwa. Obecność brygady to też zwiększone wymogi dotyczące modernizacji dróg dojazdowych i połączenia bazy logistycznej brygady z kluczowymi arteriami regionu.
Zwiększona obecność wojska to także potrzeba, ale i szansa podjęcia bliskiej współpracy w obszarze szkolnictwa zawodowego. Nasze lokalne szkoły ponadpodstawowe mogą stać się kuźnią kadr, oferując nowe kierunki o profilu logistycznym, informatycznym czy mechatronicznym , dopasowane do potrzeb wybitnie technologicznego garnizonu.
Wszystko to, co powstanie z myślą o wojsku – nowe drogi, kolej, modernizacja sieci energetycznej, nowoczesne systemy łączności – na co dzień będzie służyło mieszkańcom, kuracjuszom, turystom, ale też aktywizacji gospodarczej Gołdapi i okolic.
UZDROWISKO I MUNDUR – BEZPIECZNA PRZYSZŁOŚĆ
Może pojawić się zasadne pytanie: czy rozwój jednostki wojskowej nie zaszkodzi naszej funkcji uzdrowiskowej? Odpowiedź, w moim przekonaniu, brzmi: wręcz przeciwnie. Nowoczesne systemy obronne to najwyższej jakości technologie informatyczne i rakietowe, które nie niszczą środowiska naturalnego. Co najważniejsze, silny, technologicznie zaawansowany garnizon to twarda gwarancja bezpieczeństwa.
Bez poczucia bezpieczeństwa, fundamentalnie ważnego dla mieszkańców, jeszcze trudniej byłoby liczyć na zewnętrznych inwestorów czy turystów przyjeżdżających na wypoczynek. Brygada o tym profilu – przeciwlotniczym, antyrakietowym i antydronowym, to jednostka elitarna, wymagająca wysoko kwalifikowanej kadry do obsługi najnowocześniejszych systemów światowej klasy.
Czas zmienić narrację o naszym mieście. Zamiast mówić o zagrożeniu wynikającym z bliskości granicy, pora promować Gołdap jako UZDROWISKO POD BEZPIECZNYM NIEBEM. GOŁDAP – MAZURSKI ZDRÓJ to znakomite miejsce na kurację i wypoczynek, ale też zamieszkanie i prowadzenie biznesu, chronione przez najnowocześniejszą tarczę obronną w Europie.
MRZONKA CZY REALNA SZANSA?
Mieszkańcy Gołdapi i całego pogranicza muszą czuć, iż Państwo Polskie stoi za nimi murem. Hasło „Bezpieczna Polska” ma tu swoją szczególną moc i znaczenie. Silna, nowoczesna brygada przeciwlotnicza oraz „Tarcza Wschód” to jasny sygnał: nie jesteście porzuceni, jesteście kluczowym punktem na mapie bezpiecznej i dynamicznie rozwijającej się Polski.
Warto zabiegać, aby ten historyczny impuls rozwojowy stał się faktem. Czy są szanse na powiększenie 15.Gołdapskiego Pułku Przeciwlotniczego do rangi brygady? W mojej ocenie są – i to bardzo wysokie, i wynikają bezpośrednio z realizowanej strategii modernizacji Sił Zbrojnych RP. Proces ten wpisuje się w szerszy plan wzmacniania tzw. „Ściany Wschodniej” oraz wdrażania programów obrony powietrznej. Są zatem wojskowe, merytoryczne argumenty przemawiające za tym, iż 15. pplot w dającej się przewidzieć przyszłości może stać się brygadą.
Oczywiście potrzebne są też stosowne decyzje władz państwowych. Od nich może zależeć nie tylko CZY ale też KIEDY w Gołdapi zostanie stworzona brygada. Czy proces jej formowania zacznie się w najbliższej przyszłości i nadchodzących latach, czy jest to odległa perspektywa czasowa warunkowana np. tempem przezbrajania jednostek i szybkością dostaw nowoczesnego sprzętu od producentów? Decyzje polityków, bazujące na kierunkowych rekomendacjach wojskowych, będą tu kluczowe.
GOŁDAPSKIE SAMORZĄDY: GMINNY I POWIATOWY KATALIZATOREM STARAŃ O BRYGADĘ
Przed gołdapskimi samorządowcami zadanie artykułowania postulatów społeczności lokalnej w tej kwestii oraz pełnienia roli katalizatora – przyspieszacza tych decyzji. Synergia, wspólnota działań rządu, wojska i samorządów może przynieść oczekiwane efekty. Jestem przekonany, iż postulaty zgłaszane przez lokalnych samorządowców znajdą pełne zrozumienie i akceptację w tych gremiach. W historii samorządu gołdapskiego od 1990 r. zawsze były wyzwania, którym musieliśmy sprostać i skutecznie zabiegaliśmy o sprawy najważniejsze dla przyszłości Gołdapi. Tak było z utworzeniem najmniejszego w Polsce urzędu rejonowego, utworzeniem drogowego przejścia granicznego, powołaniem Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej z Podstrefą w Gołdapi, uzyskaniem statusu uzdrowiska, odzyskaniem samodzielnego powiatu gołdapskiego, budową obwodnicy, zagospodarowaniem Pięknej Góry czy wreszcie uchronieniem przed wyprowadzeniem wojska i likwidacją garnizonu.
We wszystkich tych sprawach, wykraczających poza kompetencje samorządu gminnego, Gołdapianie – samorządowcy byli aktywni i skutecznie zabiegali o sprawy najważniejsze dla ich Gołdapskiej Małej Ojczyzny. Podobnie jest z kwestią brygady. Osobiście traktuję sprawę zabiegów o utworzenie brygady i odtworzenie połączenia kolejowego jako swego rodzaju spłatę długu wdzięczności mojej rodzinnej, ciągle w moim sercu obecnej Gołdapi i Gołdapianom w mieście, gminie i powiecie za okazywane zaufanie wyborcze, ale też jako realizację symbolicznego Testamentu Gołdapskiego śp. Marka Mirosa burmistrza Gołdapi w latach 1990- 2014, którego przez 16 lat (1990- 2006) miałem zaszczyt być zastępcą.
To pod Jego przywództwem pokonaliśmy w Gołdapi drogę od „umierającego miasta” z najwyższym w historii Polski bezrobociem na początku lat 90-tych XX w. do pięknego mazurskiego uzdrowiskowego kurortu w początkach XXI stulecia.
Nie tracimy czasu- działamy! Wraz z gołdapskimi samorządowcami zabiegam, aby te dobre decyzje dla Gołdapi, Mazur i Polski zapadły tak gwałtownie jak to możliwe, bo Łączy Nas Gołdap.
Jarosław Słoma
radny województwa warmińsko- mazurskiego
PS. Wszystkie zawarte w artykule informacje dotyczące aspektów wojskowych czerpałem z ogólnie dostępnych danych w Internecie.













