Donald Tusk jednoznacznie uciął spekulacje dotyczące możliwego wysłania polskich żołnierzy na Grenlandię. Premier podkreślił, iż mimo wzmacniania obecności wojskowej przez Danię i państwa NATO, Polska nie planuje angażować swoich sił zbrojnych w tym regionie.

Fot. Shutterstock
Donald Tusk jednoznacznie zdementował spekulacje o wysłaniu polskich żołnierzy na Grenlandię. Premier podkreślił, iż choć Dania i inne państwa NATO wzmacniają tam swoją obecność wojskową, Polska nie planuje angażować swoich sił zbrojnych w tym regionie.
Szef rządu zaznaczył, iż priorytetem dla Wojska Polskiego pozostaje wschodnia flanka NATO i bezpośrednie bezpieczeństwo kraju. Jak dodał, solidarność sojusznicza nie oznacza automatycznego udziału we wszystkich operacjach, a każda decyzja o wysłaniu wojska musi wynikać z analizy interesów i realnych zagrożeń.
Premier zapewnił, iż Polska pozostanie aktywnym członkiem NATO i będzie wspierać sojuszników politycznie oraz dyplomatycznie, jednak bez udziału militarnego na Grenlandii.










