
Czy przyczyny kryzysu demograficznego leżą w kwestiach kulturowych czy ekonomicznych? O tym, iż obie te płaszczyzny nakładają się na siebie, oddziałując wzajemnie, przeczytacie Państwo nieraz w nowym numerze „Polityki Narodowej”. Metody radzenia sobie z tym problemem muszą więc wpisywać się w oba modele myślenia o nim – dodajmy od razu. Grozi nam bowiem nie tyle kryzys, ile katastrofa. Demografia to nasze być albo nie być.
Tekst wstępny w nowym, 36. numerze „PN” – DEMOGRAFIA WALCZĄCA
Do zagadnienia staraliśmy się podejść możliwie wszechstronnie. Znajdują się zatem w nowym numerze na przykład rozważania nad polityką pronatalistyczną innych państw – tą, która zawodzi, i tą, która odniosła choćby drobne sukcesy. Bo przecież trudno zakładać, iż pojedyncze działania mogą przynieść poprawę współczynnika dzietności do zmitologizowanego poziomu 2,1. W numerze rozważamy też, jak destrukcja wzorców społecznych i kryzys relacji wpływają na rezygnację z decyzji o posiadaniu dziecka. Zastanawiamy się nad tym, czy może wpływać na to brak patriotyzmu – brak zakorzenienia w lokalnej społeczności. Opisujemy też nasze szczegółowe propozycje i bardziej ogólne kierunki pożądanych zmian. Zastanawiamy się wreszcie, jakie realne skutki dla Polski będzie mieć kryzys demograficzny – w warunkach starzenia się społeczeństwa i rosnącego naporu migracyjnego na nasz kontynent.
Być może nie wszyscy są na to przygotowani, ale – jak przekonują autorzy licznych opublikowanych w numerze artykułów – efektywna polityka demograficzna będzie wymagała od Polaków poświęceń.
Nie żyjemy w próżni. Długofalowo patrząc, miejsce narodów, które wymrą, zajmą inne, być może na drodze przemocy względem zmajoryzowanych rdzennych ludów starego kontynentu. Na tym zasadza się tytułowa koncepcja demografii walczącej – jesteśmy na wojnie, w której stawką jest przetrwanie naszego narodu, a to musi wymagać od nas wyrzeczeń. Zwiększenie dzietności musi zacząć być traktowane jako jeden z najistotniejszych celów strategicznych państwa polskiego – celów, którym podporządkowanych powinno zostać wiele innych. Bo nie chodzi tu przecież wyłącznie o konieczność wytężonej pracy koncepcyjnej nad rozwiązaniami prawnymi czy gospodarczymi.
Przetrwać nadchodzące zawirowania mamy bowiem szansę tylko jeżeli posiadanie dzieci zacznie być traktowane w kategoriach obowiązku wobec wspólnoty.
Newsletter
Dołącz do grona zawsze poinformowanych! Zapisz się na newsletter i otrzymuj cotygodniowe podsumowania naszej działalności oraz informacje o nadchodzących wydarzeniach.
Dołącz do grona zawsze poinformowanych! Zapisz się na newsletter i otrzymuj cotygodniowe podsumowania naszej działalności oraz informacje o nadchodzących wydarzeniach.
Dziękujemy za zapis do naszego newslettera!
Jednocześnie chodzi tu również o przygotowywanie państwa na łagodzenie nieuchronnych – w jakimś stopniu – skutków kryzysu, który już trwa. O swoje przetrwanie państwo polskie, ale przede wszystkim naród polski, muszą zawalczyć – a nie wyłącznie dyskutować o takim bądź innym przepisie czy uldze podatkowej, jak to się działo do tej pory. Być może zresztą na tle stojących przed naszą wspólnotą wyzwań poświęcenia, o których przeczytacie Państwo w PN, nie jawią się jako szczególnie duże – potrzeba „jedynie” zmiany paradygmatu: myślenia o Polsce w kategoriach nie kadencji ani choćby nie najbliższych dekad – potrzeba realnego namysłu o kolejnych pokoleniach naszych rodaków, o biologicznej kontynuacji nas samych. I nieodzowna wydaje się dziś wieloaspektowa dyskusja na ten temat – jak sądzimy, osoby zainteresowane zagadnieniem nie będą zawiedzione nową PN. Odnotujmy tu przy okazji, iż wśród autorów tekstów znalazło się aż trzech członków Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie RP (Konrad Bonisławski, Michał Ciesielski, Michał Kot).
Nowa „Polityka Narodowa” to jednak nie tylko temat przewodni. Podobnie jak już to robiliśmy kilka razy w historii naszego pisma, publikujemy w tym numerze opowiadanie, tym razem autorstwa Augustyna Żbika. Zainteresuje ono szczególnie tych, którym bliska jest krytyczna refleksja nad linią środowiska narodowego – nie tylko tego funkcjonującego w międzywojniu. W numerze znalazło się też coś dla wielbicieli geopolityki – zastanawiamy się tu nad możliwym wpływem relacji rosyjsko-chińskich na sytuację geostrategiczną Polski i państw naszego regionu. Nie zabrakło też recenzji – piórem dra Tomasza Szczepańskiego opisujemy postać Stanisława Jakubowskiego, artysty dziś zapomnianego, a niegdyś zestawianego ze Stanisławem Szukalskim czy Zofią Stryjeńską. Nieodmiennie zachęcamy też do włączenia się w nasze działania – w kraju rozrasta się sieć klubów Nowego Ładu, które współtworzymy. Nadszedł czas, by wyjść z ideą narodową do społeczeństwa.
Redakcja „Polityki Narodowej”
Tekst wstępny w nowym, 36. numerze „PN” – DEMOGRAFIA WALCZĄCA. Pismo właśnie trafiło do sprzedaży.











