Tuż przed Wielkanocą funkcjonariusze Straży Granicznej przeprowadzili działania wobec trzech obywateli Ukrainy, wobec których zapadły decyzje o opuszczeniu Polski. W każdym z przypadków zakończyło się to przymusowym doprowadzeniem do granicy.
Do swojej ojczyzny wróciło dwóch obywateli Ukrainy, którzy mieli na koncie wyroki karne. Pierwszy był skazywany m.in. za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz kradzież rozbójniczą. W jednym ze sklepów spożywczych zabrał dwie butelki alkoholu, a gdy ochroniarz próbował powstrzymać kradzież, został przez niego uderzony pięściami. Komendant Placówki Straży Granicznej w Bielsku-Białej zdecydował o deportacji tego mężczyzny i zakazał mu powrotu do państw strefy Schengen na 10 lat.
Drugi z mężczyzn został zatrzymany przez funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej w Sosnowcu. W jego przypadku wskazano wyroki karne za jazdę pod wpływem alkoholu, kradzieże oraz przemoc domową. Komendant placówki wydał wobec niego decyzję zakazującą powrotu na 7 lat. Obaj zostali w sobotę 4 kwietnia przymusowo, pod konwojem, przewiezieni do granicy z Ukrainą i przekazani tamtejszym władzom.
Kolejne zatrzymanie miało miejsce w niedzielę 5 kwietnia. Funkcjonariusze z Sosnowca ujęli następnego obywatela Ukrainy, który nie wykonał dobrowolnie decyzji zobowiązującej do opuszczenia terytorium Polski, nakazującej wyjazd w ciągu 30 dni. W sytuacji, gdy cudzoziemiec nie opuści kraju w terminie wskazanym w takiej decyzji, podlega ona przymusowemu wykonaniu. Jeszcze tego samego dnia 37-latek został przewieziony do granicy i przekazany stronie ukraińskiej.
red
źródło: Śląski Oddział Straży Granicznej












