Minister finansów podkreślił, iż program SAFE opiera się na wieloletnich pożyczkach z bardzo długim okresem karencji w spłacie. W jego ocenie budżet państwa nie byłby w stanie pozyskać tak znaczących środków. – Mówimy przecież o prawie 200 miliardach złotych. Tak potężnych kwot budżet państwa z całą pewnością nie byłby w stanie zaciągnąć w horyzoncie najbliższych kilku lat – stwierdził Domański.
Zdaniem szefa resortu finansów, wybór programu SAFE oznacza dla budżetu oszczędności w obsłudze długu. Minister wskazał, iż w porównaniu do kosztów emisji standardowych obligacji skarbowych, zysk dla państwa wyniesie 36 mld zł, natomiast w zestawieniu z finansowaniem przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, kwota ta rośnie do 60 mld zł. - To dziesiątki miliardów złotych, które zostaną w kieszeniach podatników. Nie ma tańszego źródła finansowania modernizacji polskiej armii – powiedział Domański.
Pytany o kwestię zaciągania zobowiązań w euro i związane z tym ryzyko kursowe, minister przypomniał, iż poprzednie rządy również finansowały zakupy uzbrojenia (m.in. z USA czy Korei Południowej) w walutach obcych.
Szef resortu finansów zapewnił, iż program SAFE jest spójny z rządową strategią zarządzania długiem państwa, która precyzyjnie określa mechanizmy kontroli ryzyka kursowego. - Zresztą, BGK ma również swoje narzędzia do zabezpieczenia ryzyka walutowego – dodał minister.
Domański zwrócił również uwagę, iż Polska od lat finansuje zakupy uzbrojenia w walutach obcych, a obecna stabilność złotego względem euro dodatkowo przemawia za bezpieczeństwem tego rozwiązania.
- Powiedzmy sobie szczerze, również nasi poprzednicy brali kredyty w walucie obcej i wtedy z tego tytułu żadnego larum nie podnosili. Ta próba uderzenia w program SAFE, iż jest kredytem wziętym w euro, ignoruje fakt, jak stabilny jest dziś złoty wobec euro w porównaniu do walut, w których zaciągano zobowiązania wcześniej – ocenił minister.
Szef resortu finansów odniósł się do sprzeciwu polityków Prawa i Sprawiedliwości wobec programu SAFE, nazywając go „wściekłym atakiem”. Podkreślił, iż program jest skonstruowany tak, aby wspierać polski przemysł obronny, co ma najważniejsze znaczenie dla gospodarki.
W kwestii ewentualnego weta prezydenta Karola Nawrockiego, minister zapewnił, iż rząd posiada alternatywny scenariusz, choć nie zdradził szczegółów.
– Mam nadzieję, iż pan prezydent będzie traktował interes Polski priorytetowo i nie pozwoli, aby te wściekłe ataki na program SAFE (…) wpłynęły na jego decyzję – powiedział minister Domański.
Komentując zorganizowaną w sobotę w Stalowej Woli konwencję PiS, minister Domański nie szczędził słów krytyki. - To dosyć oburzające, iż przy takim zdecydowanym sprzeciwie wobec programu SAFE ośmielają się robić konwencję w miejscu, które może być tak istotnym, znaczącym beneficjentem właśnie tego programu – ocenił minister. (PAP)
al/ mhr/













