Dramatyczna sytuacja staje się coraz gorsza. Izraelski działacz: ludzie żyją tu w schizofrenicznej sytuacji
Zdjęcie: Yair Dvir i protest w Jerozolimie
— Kiedy cały świat ogląda na żywo ludobójstwo w Gazie, ludzie w Izraelu żyją w równoległej rzeczywistości. Tutaj prawie się o tym nie mówi. Opinia publiczna nie chce słyszeć niczego o cierpieniu Palestyńczyków — zaznacza w rozmowie z Onetem Yair Dvir, rzecznik izraelskiej organizacji B'Tselem, która kilka tygodni temu jako pierwsza w kraju uznała działania w Gazie za ludobójstwo. Dvir opowiada o reakcjach, z jakimi spotyka się w izraelskim społeczeństwie i tłumaczy, dlaczego jego zdaniem "ludzie nie chcą otwierać oczu".